Dzisiejszy #nightrdrive w stronę #gdansk trasą E7/S7... sytuacja taka miała miejsce non - stop od obwodnicy #elblag aż do węzła Żuławy Zachód rozpoczynającej S7 jako #obowdnica #trojmiasto - czyli tak ca. przez jakieś 63km... tak właśnie przytyrałem oczy na koniec #weekend tylko przez to ze do domów wracał przedostatni turnus urlopów wakacyjnych z nad Bałtyku... przecież nawet jak wypoczął ktoś, to po takiej jeździe i tak jest już jutro #przegryw bo #!$%@?
Mircy, stulejarze i stulejarki. Jestem w górach (karpacz) i jestem zaskoczony praktycznie zerowym stężeniem Januszy. Przez ostatnie 2 tygodnie urlopu zaliczyłem Mazury i nasze piękne morze. Z moich obserwacji wynika iż Bałtyk to letnie siedlisko Januszy. Co 5 metrów mijasz ryczącego gówniaka, Janusza w sandalach z skarpetosami albo w kapciach. (tak na głównym deptaku widziałem rodzinki których głowa rodziny popierdzielała w kapciach stylu góral). Mazury delikatnie lepsze bo więcej hobbystów ale dużo
V.....a - Mircy, stulejarze i stulejarki. Jestem w górach (karpacz) i jestem zaskoczo...

źródło: comment_8neIN3fWOG5YJMOkDRBHzwYbxU64BlM4.jpg

Pobierz
@edgar_k: Pogodą długoterminową można się podetrzeć... tyle jest warta na ponad 2 tygodnie przed wyjazdem. Chciałem zapytać czy może ktoś jeździ we wrześniu na Kretę i może się wypowiedzieć jak wygląda sprawa ze stabilnością pogody itp.
Najbezpieczniejszy przejazd kolejowy na świecie

Znajduje się w Iranie na pustynnych "przedmieściach" Szirazu (właściwie to górzyste-kamieniste; podmiejskie wiochy są lokalizowane tam gdzie woda, pomiędzy nimi hektary: kamienie i głazy). Historię sprzedał mi kolega który wrócił z urlopowej wycieczki życia podziwiać pozostałości antycznej Persji. A więc jadąc z żoną czymś a'la taxi (wynajęty kierowca osobowego samochodu, ledwo ledwo anglojęzyczny) przekazał im że chce im coś pokazać. I na przejeździe kolejowym zatrzymał auto. Oni
Impresjonista - Najbezpieczniejszy przejazd kolejowy na świecie

Znajduje się w Ira...

źródło: comment_KtiTWHMHzIsnB1lKfOicE9Q0NkLSSFjr.jpg

Pobierz
@Impresjonista: Można tak powiedzieć. W USA wszystko, bodajże, polega na tym, że jest tam ledwo zauważalna różnica poziomów, więc wszystko załatwia grawitacja, a nie duchy dzieciaków, które miały niby bronić wszystkich przed pociągami.