Nie było mnie na zajęciach na początku roku przez pierwsze 1,5 miesiąca. W sylabusie, gdzie zapisane są kryteria zaliczenia nie ma nic mowy o obecności na zajęciach poza ćwiczeniami, więc myślałem, że rok zaliczę bez problemu, wykładowca jednak nie chce mnie przepuścić ze względu na kilka nieobecności.
Czy w przypadku braku obecności jako kryterium zaliczenia w tym śmiesznym sylabusie rzeczywiście wykładowca ma prawo uniemożliwić mi zaliczenie przedmiotu? Iść z tym do dziekana,
Czy w przypadku braku obecności jako kryterium zaliczenia w tym śmiesznym sylabusie rzeczywiście wykładowca ma prawo uniemożliwić mi zaliczenie przedmiotu? Iść z tym do dziekana,


























Mireczki, wiecie, czy niepojawienie się na pierwszym terminie egzaminu bez usprawiedliwienia (lekarz nie chce wystawić mi zwolnienia pomimo choroby) skutkuje od razu wystawieniem 2, czy po prostu ten termin mi przepada, ale bez wpisywania jakiejkolwiek oceny?