Co w sytuacji gdy mamy okres żniw i wiemy, że od poniedziałku mają mieć miejsce ogromne deszcze, powodzie i podtopienia przez najbliższy tydzień lub dwa.
Pytanie jest, czy rolnik jako katolik, wykorzysta tylko dni dane mu do pracy, to znaczy łącznie z sobotą i zbierze tylko tyle ile mu się uda, czy aby nie wpędzać się w utratę plonów, będzie zbierał w niedzielę. Czy już na wsi nie patrzą na tego typu
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 16
@czlowiek_z_lisciem_na_glowie Zgodnie z zasadami wiary człowiek ma prawo wykonywania prac koniecznych. Jeśli dla zachowania plonów konieczna jest praca w niedzielę to jest to możliwe. Nigdy nie spotkałem się z ostracyzmem w takim przypadku, jeśli powiedzmy na poniedziałek były prognozy tygodniowych opadów a np. został niewielki kawałek pola.
  • Odpowiedz
Najlepiej zadzwonic do pszczelarza i sie zapytac albo samemu sie przejsc po rzepaku


@Mich9: co roku zanim wyjadę z opryskiem dzwonie do okolicznego pszczelarza. Zajrzał do pasieki i zobaczył że żadna juz nie wylatuje więc dał mi zielone światło. Poza tym sam chodziłem również po polu i niczego nie zauważyłem. Było dosyć chłodno na wieczór więc szybko skończyły obloty.
  • Odpowiedz