Ech, wspóltowarzysze niedoli, nauczcie się raz na jutro, jaka jest różnica pomiędzy strzelić komuś w kolano a strzelić sobie w stopę...
Pewnie widzieliście w filmach/czytaliście, jak unieruchamia się przeciwnika, gdy nie chce się go zabić? Tak, eureka, strzela mu się w kolano, żeby nie mógł uciec. A co że stopą? Oglądaliście westerny? Gdy kabura przypasana jest do nogi, facet chce wyjąć rewolwer, lecz najpierw naciska na spust? Jak wtedy może sobie
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach