#cultowe (1380/1000)
Hektor - Escape into Oblivion z płyty pt. The Inner Dementia (1989)
Taka ciekawostka na dziś - na rateyourmusic to obok demówki Thanatos (lepiej potem znanych jako Trauma, przy czym demówka Thanatos jest "ledwo słuchalna") jedyne wydawnictwo z Polski tagowane #deathmetal które załapało się na lata 80 - oczywiście tagowane wespół z #thrashmetal, bo to wciąż dużo-dużo-dużo


























#cultowe (1384/1000)
Destruction - Curse the Gods z płyty pt. Eternal Devastation (1986)
Taka trochę kwintesencja pierwszej fali thrashu, a przynajmniej tej europejskiej/niemieckiej. Moim głównym zarzutem do Destruction (może z wyłączeniem ich debiutu) jest to, że brakuje mi na tych kilku pierwszych albumach wyraźnych hiciorów, takich numerów które po 20 latach byłyby klasykami i kojarzyły się "po pierwszej nutce". Dlatego też zawsze Kreator i Sodom stały u