No chyba najsłabszy odcinek w tym sezonie, a może nawet i w całym serialu. Z plusów to wyjaśnienie kwestii werandy (choć to wyjaśnienie mi jakoś nie podchodzi, ale jest), scena pożegnania i żałoby z ziarnami kawy też bardzo dobra. Pokazanie znowu troszkę więcej Jackson można uznać za spoko. Wprowadzenie kultu całkiem okej. Trochę nie czuć tego upływu czasu, gdzie w odcinku zaliczono fast-forward i potem nie czuć tej wyprawy do Seattle'u i
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#thelastofus Trochę się zawiodłem przy trzecim odcinku. Po prostu nie czuć tej żałoby i przygnębienia w postaciach tak jak w grze. Tymczasem tutaj Ellie rozmawia sobie z Diną wpieprzajac ciasteczka a Tommy z mamą Kevina przy piwku. Trzeci odcinek 5/10.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach