• 444
Taką rozmowę miałem z koleżanką:
K: jestem sama, nikt mnie nie chce
J: to moze dasz sie zaprosic do kina
Spojrzala na mnie i taki tekst
K: wiesz Arveit no lubie cie dobrze sie dogadujemy, podobne poczucie humoru no ale nie jestes w moim typie
J: a co jest nie tak
  • 53
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Śniło mi się, że jakiś dres mnie zaczepił na ulicy i chciał mi zabrać batata. Zaczął mnie szarpać, złapał za kurtkę i groził. W myślach miałem plan żeby szybko wyprowadzić prawy prosty i zacząć uciekać. Jak pomyślałem tak zrobiłem. Szybki strzał i nagle się obudziłem, a ręka mnie boli. Otworzyłem oczy, patrze a tu #rozowypasek patrzy się z w-----m na mnie. Okazało się, że przywaliłem jej pięścią w głowę (na
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
Przyszedł kiedyś do mnie kolega Darek i pyta
- Masz pożyczyć szklankę cukru?
- Mam - odpowiedziałem, bo miałem. Poszedłem po cukier i otwierając szufladę widelec spadł na podłogę.
-Chyba ktoś cię wspomina - Powiedział Darek
Śmiechu było co nie miara.
#truestory #takbylo
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak byliśmy mali jeździliśmy wraz z całym rodzeństwem na wakacje i ferie do cioci która była bardzo bogata bo w latach osiemdziesiątych była długi czas "w ameryce" (gdzie nauczyła się trzech angielskich słów: Janku - FLOŁER TO KWIATY).
Ciotka jednak była chitra jak skuhwysyn. Śniadanie było jeszcze OK - po jednej parówce i keczupie dla każdego, do tego herbata z cytryną ale bez cukru bo niezdrowy.
Obiad zaś składał się z barszczu czerwonego i
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach