Zosia ma 4,5 roku i jest córeczką mojej siostry. Moją siostrę dopadła jakaś podła grypa a że jest samotną mama to stwierdziliśmy w domu, że weźmiemy Zosię na kilka dni do nas, niech się siostra spokojnie wykuruje.
Noc, 4 rano, budzi nas płacz i krzyki Zosi. Biegniemy do pokoju gdzie spała, żona ją tuli, uspokaja i pyta
- Zosiu co się stało?
- miałam strasny kosmar
- ojej a co takiego Ci się przysniło?
-
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sllaweek: i widzisz, moze jej sie snilo ze ona wpada do tej kaszy ale nie potrafi jeszcze tego wytlumaczyc, pamietam ze jak bylem calkiem maly to mialem pelno dziwnych koszmarow, czesto snily mi sie oka z z rosolu jak splywaly po miesie z kurczaka, pamietam ten koszmar do dzis i nie potrafie wytlumaczyc dlaczego mnie to przerazalo...
  • Odpowiedz
MPK #krakow z teraz: autobus stoi na przystanku i czeka na biegnaca dziewczyne. Ta staje w drzwiach i mowi ze czekamy jeszcze na jej kolezanke. Patrze przed siebie a tam 50m dalej #karyna macha i lekko truchta. Kierowca do niej: "chyba jaja sobie robicie", zamknal drzwi i odjechal #takbylo #truestory
  • 49
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Laksa: pozdrawiam autora wpisu,siedziałam obok ( ͡° ͜ʖ ͡°) od siebie dodam tylko że biegnąca dziewczyna miała urocze czerwone futerko :)
  • Odpowiedz
Ale się wkopał dziś u mnie w #pracbaza nasz stały klient. ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Jak parę osób wie - pracuję w sklepie internetowym zajmującym się wysyłkową sprzedażą.

Mamy kilku już stałych klientów i do między innymi takich należy Pan Wiesław. Bardzo w porządku gość, zostawia u nas co miesiąc ładną sumę, prowadzi chyba firmę budowlano-wykończeniową i wykorzystuje do
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 444
Taką rozmowę miałem z koleżanką:
K: jestem sama, nikt mnie nie chce
J: to moze dasz sie zaprosic do kina
Spojrzala na mnie i taki tekst
K: wiesz Arveit no lubie cie dobrze sie dogadujemy, podobne poczucie humoru no ale nie jestes w moim typie
J: a co jest nie tak
  • 53
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Śniło mi się, że jakiś dres mnie zaczepił na ulicy i chciał mi zabrać batata. Zaczął mnie szarpać, złapał za kurtkę i groził. W myślach miałem plan żeby szybko wyprowadzić prawy prosty i zacząć uciekać. Jak pomyślałem tak zrobiłem. Szybki strzał i nagle się obudziłem, a ręka mnie boli. Otworzyłem oczy, patrze a tu #rozowypasek patrzy się z w-----m na mnie. Okazało się, że przywaliłem jej pięścią w głowę (na
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach