Dziwna akcja się dziś odjaniepawliła. Wracam sobie z pracy i jestem już pod blokiem. Klasycznie nie ma gdzie zaparkować, więc jadę jeszcze kawałek i zjeżdżam na wolne miejsca dla niepełnosprawnych, żeby zawrócić. Zjeżdżam zatem i ustawiam się tuż obok identycznej, czarnej toyoty, w której siedzi sobie jakiś gość. Wrzucam wsteczny i patrzę na ulicę, co by się włączyć do ruchu po czym widzę jak do mojego auta chce się załadować jakiś gówniak.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sertralina: szanuje Twoje podejście.
Jedna lekarka mi zawsze na przeziębienia/grypy długie recepty wypisywała, a ja tylko po l4 przychodziłem.

Nie to że odmawiam antybiotyków, bo jak się ma 39+ gorączki i czuje się że już choroba wzięła nie na żarty, to wiadomo że trzeba pomóc organizmowi. Ale nie gdy stan podgorączkowy i katar, a tu 6 lekarstw w recepcie xD
  • Odpowiedz
1. Google

2. Coś o lewactwie

3. Daily Mail xD xD xD xD xD xD xD xD xD xD xD

4.
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@chlodny__klecha: ta kontuzja ma nawet swoją nazwę i jest bardzo bolesna, czytałem kiedyś i od tamtej pory unikam takich pozycji, które umożliwiają takie sytuacje albo asekuruje się udami. Polecam dla własnego zdrowia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Cryolite: Nie wiem jak ich strona indeksuje ale i tak mam bekę z tego.
79,90 w sklepie za calutki karton a nie jedną ryzę. Drugi sklep na liście 17,99 za ryzę.
79,90 / 5 daje 15,98 za ryzę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Chyba mam faworyta ale szukam taniej.
  • Odpowiedz
Ojciec poprosił mnie kiedyś, bym pomógł mu przy naprawie naszego leciwego samochodu. Zgodziłem się, bo akurat nie miałem nic lepszego do roboty. Kazał mi usiąść za kierownicą, a sam położył się na kocu pod tylną częścią samochodu.

Grzebał tam chwilę, a po chwili krzyknął, bym odpalił silnik. Przypadkiem zwolniłem hamulec ręczny, a samochód stoczył się do tyłu o jakieś pół metra, może metr. Podskoczył, jakby najechał na spowalniacz lub dość duży kamień. Wyskoczyłem
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mało kto zna już tę historię. W II wieku n.e. cesarz Trajan wyprawił się z oddziałem wojska na północ, nad Bałtyk. W poszukiwaniu bursztynu. Pewnego dnia, w czasie drogi, cesarzowi zachciało się ujść za potrzebą. Nagle z krzaków wypada wyrośnięty dzik, cesarz nie boi sie jednak, i mocuje się z dzikiem. Cesarz to chłop nie w kij dmuchał, więc dzik daje za wygraną i ucieka. Cesarz wraca do swych ludzi, i dumny
wujeklistonosza - Mało kto zna już tę historię. W II wieku n.e. cesarz Trajan wyprawi...

źródło: comment_pE4TJyzFY0R5TD2NfRChFuMosffB91rN.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Owsiak przez ostatnie dwie dekady:
- Do końca świata i jeden dzień dłużej!!

Owsiak w momencie incydentu:
- O k.$@% i co teraz?!
- Rezygnuję! Słyszycie wszyscy! Rezygnuję! To nie ja! Nie moja wina!
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zawsze jak testuję #perfumy w perfumerii to mam lekkie schizy, że mi wypadnie butelka i będzie niezła skucha... Nie ufam wtedy dłoniom bardziej niż dupie podczas rozwolnienia, więc każdy flakonik biorę powoli i z należytą dokładnością. Każdy ruch jest niczym kolejny kwadracik w grze w sapera.

Ten jeden z najgorszych koszmarów miałem niestety dzisiaj okazję naocznie doświadczyć. Posłuchajcie:

Stał tak ze trzy metry obok mnie gościu w wieku 30 lat. Z twarzy
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@syzygia: Ja też upuściłem perfumy w rosmannie, to był chyba jakiś CK za 140 zeta. Doznałem ciężkiego szoku, powiedziałem tylko „oj”, a potem „to co, muszę teraz za to zapłacić?” i już zacząłem sięgać po portfel, ale babka powiedziała, że nie ma takiego obowiązku. Byłem w takim szoku, że nawet nie przeprosiłem, coś wydukałem i wyszedłem ze sklepu xD. Później się wstydziłem wejść do tego rossmana obok chaty przez 2
  • Odpowiedz