Wieki temu jak jeszcze studia miałem w głowie a nie w dupie zerwałem się z rana i poleciałem na wykład.
Po drodze czułem, że jestem zajebiście niewyspany i padnę w trakcie wykładów. Miałem do wyboru złapać kawę z maka albo energetyka z supermarketu. Wybrałem to drugie bo mniej czekania. Wpadam, łapię za białego monstera (0,5L), rzucam hajs i wylatuję drzwiami frontowymi.
Wbijam na czas. Godzina 8:00, wszyscy zamuleni, co drugi to z kawą
Po drodze czułem, że jestem zajebiście niewyspany i padnę w trakcie wykładów. Miałem do wyboru złapać kawę z maka albo energetyka z supermarketu. Wybrałem to drugie bo mniej czekania. Wpadam, łapię za białego monstera (0,5L), rzucam hajs i wylatuję drzwiami frontowymi.
Wbijam na czas. Godzina 8:00, wszyscy zamuleni, co drugi to z kawą


























źródło: comment_1595275173SfDxMwWPCfMtgRTuaIWHSL.jpg
Pobierz