U mnie w domu swieto zmarłych to gigantyczna impreza i nie halloween. Przyjeżdża do nas z 15 osob. Idziemy na groby. Po 15 minutach mszy pierwsza osoba mowi że s-------a do mieszkania bo jej zimno. Pozniej przychodzi reszta. Chlejemy, jemy jabłecznik, wspominamy. Piękna to tradycja. Kuzynostwo mowi nawet, że to ich ulubione święto (przed wigilią). Zawsze w moim domu rodzinnym organizowane xd #swietozmarlych
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tak piszecie o ludziach z wykopu co odeszli i o tym pamiętacie, ja na jednym cmentarzu mam 5 osób które dobrze znałem, s poprzez powieszenie. I jak tam chodzę to jest jakoś tak bardzo przygnębiająco, odejdziesz od jednego a tam jeszcze kilku czeka, nie miałbym już miejsca w głowie na tych z internetu
#1listopada #wszystkichswietych #swietozmarlych
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 114
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 941
@sonig Szkoda chłopaka, niech spoczywa w pokoju [*] To coraz częstszy scenariusz - bezlitosne banany niszczą czyjeś życie, część z nich trafia do mediów(ostatni przypadek dziewczyny z Lubina). Po tragedii wszyscy udają świętoszków.

Dobrze, że przynajmniej jedna osoba o nim pamięta.
  • Odpowiedz
nigdy nie zrozumiem czemu niektórym przeszkadza to, że ludzie chodzą masowo we wszystkich świętych/zaduszki na cmentarze, bo "ksiądz tak każe" i to że polskie cmentarze wyglądają jak stragany i że "na zachodzie lepiej bo skromnie"

1. święto zmarłych obchodzone było jeszcze w czasach pogańskich (dziady) i było związane z porą roku tak samo jak jare święto, szczodre gody itd, święto zmarłych obchodzenie np. w środku lipca nie miałoby takiego klimatu zupełnie

2. no tak,
Zoyav - nigdy nie zrozumiem czemu niektórym przeszkadza to, że ludzie chodzą masowo w...

źródło: IMG_5576

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Musze_wygrac_zycie Nie mówię że przodków, ale czułem kilka razy że coś nade mną czuwało. Wracałem raz po imprezie z pracy nawalony metrem o 3. Miałem wysiąść na 18 przystanku. Zasnąłem, akurat obudziłem się na moim. Jak bym pojechał dalej to pewnie zostałbym okradziony, bo wjeżdżałem dalej w niebezpieczną dzielnice.
  • Odpowiedz