Stalin rozpoczął przemówienie. Nagle w absolutnej ciszy rozlega się kichnięcie.
- Kto kichnął? - pyta Stalin. Sala milczy.
- Kto kichnął? - powtarza zniecierpliwiony. Znowu milczenie.
- Towarzyszu Beria - rzekł Stalin - wyprowadzić cały jedenasty rząd.
Po chwili z zewnątrz dobiega zebranych seria- ta-ta-ta-ta. Stalin kontynuuje przemówienie. Wtem znów przerywa mu głośne kichnięcie.
- Kto kichnął? - pyta Stalin. I znów odpowiada mu milczenie.
- Towarzyszu Beria, wyprowadzić szesnasty rząd.
Po
via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
Do wybrzeża afrykańskiego przypłynęła rosyjska łódź podwodna. 
Właz sie otworzył i ze środka wynurzył sie marynarz z liną. 
Patrzy po tym wybrzeżu i dostrzega że na plaży stoi murzyn i go obserwuje. 
Ruski niewiele myśląc rzuca do niego linę i krzyczy. 
- Ej dzierżyj linu! - murzyn nic 
- No dzierżyj linu - murzyn dalej zero reakcji. 
Ruski się podrapał po głowie i zaczyna inaczej. 
- Gawarisz ty pa ruski? 
- cisza
via Wykop Mobilny (Android)
  • 40
Koń i osioł spotkali się w domu konia na wódkę.
Tak piją piją i nagle osioł zauważył na ścianie pełno zdjęć z zawodów medali.
- A skąd te wszystkie pamiątki??
- jak byłem młodszy to zdobywalo się co nieco.
Skończyli pić i i umowili się że następnym razem będą pili u osla.
Kiedy zbliżał się czas popijawy osioł zaczął myśleć jak tu zaimponować koniowi.
Poszedł do zoo ale dostał tylko zdjęcie zebry
DZIEŃ 10/100

Trzy żółwie idą przez pustynię i niosą arbuza.
Strasznie się zmęczyły więc zrobiły sobie postój.
Nagle jeden żółw mówi:
- Chłopaki, zjedzmy tego arbuza, jestem głodny!
Na to drugi żółw:
- Nie, przecież nie mamy wody, a jedzenie bez wody jest bez sensu!
- Zaczekajcie tutaj a ja pójdę po wodę, ale nie jedzcie arbuza!
Żółwie czekały, czekały i czekały. Minęły 3 długie lata.
W końcu jeden żółw mówi do
Siedzi sobie facet na bazarze z pudłem malusieńkich kociąt i krzyczy:
- Ludzie, lewicowe kocięta! Tanio, lewicowe kocięta, kupujcie!
Za tydzień siedzi ten sam facet z pudłem kociąt i krzyczy:
- Ludzie, prawicowe kocięta! Tanio, prawicowe kocięta, kupujcie!
Ktoś podchodzi:
- Słuchaj, jak to jest? Tydzień temu krzyczałeś, że sprzedajesz lewicowe kocięta, teraz, że prawicowe. O co chodzi?
- Teraz już przejrzaly na oczki.

#pdk #rakcontent #jkm #suchar
via Wykop Mobilny (Android)
  • 650
Wraca Seba z Paryża i opowiada swojej Karynie co tam widział.
-Wiesz Kari, idę, #!$%@?, patrzę, a tu taaaki #!$%@? plac, że o #!$%@?! Patrzę na lewo, ja jebię, opiździeć idzie! Patrzę w drugą mańkę, łooo kuuurwa. Lookam przed siebie, a tam taaaakie to, że o #!$%@? ja cie nie #!$%@?...
Karyna zaczyna szlochać, więc Seba pyta:
- Kari, co się, #!$%@?, stało? Na #!$%@? ryczysz?
- Boże, Sebi, jak tam musi
Statek uległ katastrofie. Jedyny pasażer, który ocalał, siedział pod palmą i obgryzał kość. Obgryzioną rzucił na stos innych kości.
W tym samym momencie dostrzegł ekipę ratunkową.
Ekipa ratunkowa stanęła jak wryta. Byli w szoku, widząc stos obgryzionych, ludzkich kości i siedzącego obok mężczyznę. Najwyraźniej zjadł współpasażerów! Widząc przerażenie w ich oczach, mężczyzna spuścił głowę i rzekł zawstyczony:
- Tak, to prawda... Zjadłem ich wszystkich. Ale nie osądzajcie mnie pochopnie! Chciałem żyć! Cóż