DZIEŃ 12/100

Pewien iluzjonista pracował na statku wycieczkowym na Karaibach.
Widownia się zmieniała, więc tydzień po tygodniu pokazywał te same sztuczki.
Jedynym problemem była papuga kapitana, która oglądała te numery tak długo,
że powoli zaczynała rozumieć, na czym polegają.
Raz zaczęła wołać w czasie pokazu: "Patrzcie! To nie ten sam kapelusz!", "Patrzcie! Chowa kwiaty pod stół!"
Magik był wściekły, ale nie mógł nic zrobić, bo jednak była to papuga kapitana.
Pewnej nocy
@Frank_Forsyth:
Szkoda że taka pustka na tym tagu, myślałem że więcej ludzi w to grało ;/

Klakson: Są dużo bardziej inteligentni niż się wam wydaje. Mają swój prymitywny język i używają prostych narzędzi.
Frank: To coś jak nasi oficerowie.

Osoby tłumaczące gierę na nasz język odwalili kawał dobrej roboty, poczucie humoru/dubbing w angielskiej wersji jest/są tragiczne, a czeskiego nie znam, chociaż dubling też brzmi spoko.

Gdzie się Butruk schował?
Facet pije w barze. Postanawia szybko wrócić do domu, by żona nie domyśliła się, że pił. Próbuje wstać, ale wywraca się.
"Nie! To niemożliwe! Nie mogłem aż tyle wypić!" - myśli facet.
Wyczołguje się z baru i ponownie próbuje wstać. Znów porażka. Facetowi cudem udaje się dotrzeć do domu. Wali w drzwi. Otwiera żona:
- Stefan! Ty piłeś?!
- Ja? Skąd!
- Tak...? A gdzie twój wózek inwalidzki?
#suchar
DZIEŃ 11/100

Zwierzęta dostały powołanie do wojska. Pierwszy na komisje poszedł niedźwiedź.
- I co? I co?! - pyta się go zając gdy wyszedł.
- A mam przydział do kampanii budowlanej.
- O! To nie jest złe. Powiedz jak to zrobiłeś, to pójdziemy tam razem.
- Pokazali mi karabin, spytali co to jest, ja odparłem, ze nie wiem. Pokazali granat,
powiedziałem, ze nie wiem. Pokazali cegłę, powiedziałem - cegła - i mnie