@Aerials:znajomi z gimnazjum? przedawnienie czego? wybacz ale trochę to zabawne, bo wiesz ze w liście jest mandat, a mówisz że nie chcesz przyjmować co nie jest zaadresowane na Ciebie... trochę ten ostatni wpis na poziomie samosi niestety...
  • Odpowiedz
@CreativePL: Powiem Ci, że miałeś szczęście niesamowite, bo ja tych s-------i sokistów nienawidzę, nawet tych, których osobiście znam. JSOK na 100%!

Kiedyś jechałem na rowerze po peronie (nie wiedziałem, że nie można) 5km/h, tempem kumpla idącego obok mnie. Zatrzymali mnie sokiści, powiedzieli, że będzie mandat. Żadne tłumaczenia nie dały rady, ponoć dostałem mandat dla swojego dobra bo mogłem na tory wpaść (z jednej strony nieużywane tory, z drugiej płot, powodzenia).
  • Odpowiedz
Mireczki co ja miałem za spotkanie to ja nawet nie... Opisze wszystko jutro bo za bardzo n------y jestem żeby cokolwiek pisać racjonalnego ale znowu uwierzyłem w silę młodych ogólnopojętą "władzę" jak widać wojenki służba vs służba są na porządku dziennym :D A jutro czyli dziś będzie #coolstory sokiści vs policja i #heheszki z #strazmiejska :D która będzie "lakukarcza" A teraz idę n---------ć jakiś dokument na YT
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siema mikro. Dostałem wyrok w trybie nakazowym za niewskazanie kto prowadził pojazd (wyrok + 100 zł grzwyny), Sprawa wyglada tak ze nie mieszkam w miejscu zameldowania i nikt mnie nie poinformował o piśmie. Zostałem wezwany miesiąc temu do SM na wyjaśnienia powiedziałem im że nie otrzymałem pisma do rąk własnych (okazania kto prowadził) i że pierwsze słyszę że mam niezapłacony mandat. W SM pokazano mi zdjęcie z fotoradaru (noc nie widać kierowcy)
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@slownik: Najlepiej to zgłosić się z zapytaniem do sądu co masz zrobić żeby to uregulować. Co by nie skierowali sprawy do komornika, bo po prostu szkoda kosztów.

Ja z sądu dostawałem papiery zawsze z danymi gdzie trzeba wpłacić hajs (parę razy temat przerabiałem ;)

Co do niekaralności to się nie bój, bo to się tyczy przestępstw popełnionych umyślnie (za takie coś nie możesz być karany). Natomiast nie tyczy się to
  • Odpowiedz
Jadę w piątek z dwoma kolegami na rowerze po Rynku Nowego Miasta. Patrzę, a tam macha do nas ukochany przez wszystkich przedstawiciel straży miejskiej. Trochę p---------y wspominam jak swego czasu był tu zakaz jazdy pojazdami jednośladowymi. Domyślam się, że żądni zarobku mundurowi szukają paru groszy do kiesy.

- Co jest! - krzyczę zirytowany spodziewając się świstka papieru informującego o złamaniu przepisów.

- Nie, nie - kręci palcem strażnik.

Z
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach