Skoro już o telefonach mowa...

Kiedyś mieliśmy jeszcze stacjonarny telefon w domu. Pewnej nocy dzwoni telefon, wszyscy obudzeni (głośny dzwonek), mama odbiera, a tam jakieś przytłumione głosy, jakiś oddech, nikt się nie odzywa. Po minucie czy dwóch odłożyła słuchawkę. Położyliśmy się z powrotem do łóżek, powoli zasypiamy, ale brat zrywa się na równe nogi! Woła rodziców, bo jak się okazało, usłyszał jak woda z akwarium, które stało w jego pokoju cieknie - pękło
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tryglav: nienawidzę głuchych telefonów. Raz mi się zdarzyło, że godzina 3 rano, ktoś dzwoni raz - nie odbieram, ale zwlekam się z łózka, drugi raz po 30 minutach - odbieram, a tam cisza i tylko jakiś szelest ;_;
  • Odpowiedz
@Endorfinek: ja mam to samo od 2 lat, dzownią po kilka razy, raz się w-------m bo słyszałem takie sapanie i wyzywam po chwili ktoś się rozlączył. Na mojej ulicy było kilka włamań, do mojego domu ktoś kiedyś próbował garażem - domyślam się, że złodzieje sprawdzają czy ktoś jest w domu, jedyne logiczne wytłumaczenie, lepiej uważajcie mirki. @Tryglav:
  • Odpowiedz
Takie tam pod wpływem wczorajszego znaleziska .

Mroczny obrazek

I nie mroczny :)

#
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach