Mam taki mały konflikt ze starym dziadem sąsiadem. Boli go to, że często parkuję tyłem do budynku, robię tak żeby wyładowywać z kombi na chodnik a nie na środek ulicy.
Jest ulica, miejsca parkingowe prostopadle, chodnik, jakieś 7 m terenu zielonego i dopiero budynek, blok.
Wyjaśniał go już dzielnicowy ale czasem znowu pojawiają się tarcia.
Przyłapałem go jak zaparkował na kopercie. Na bank karta parkingowa nie jest na niego, chłop mimo,


















jeszcze z 10 punktów karnych za to, że użyła samochodu do popełnienia przestępstwa i elo ( ͡° ͜ʖ ͡°)