Powiem wam, że niektóre firmy ubezpieczeniowe to jakaś kpina.
W październiku mieliśmy stłuczkę: babka, z pasa dla jadących prosto, nagle postanowiła skręcić w lewo, my jechaliśmy pasem dla skręcających i jadących prosto, obok niej, prosto. Stłuczka niewielka, babka chciała uciekać, wezwaliśmy policję, ona oczywiście dostała mandat, punkty, bo nie chciała się polubownie dogadać. Dostaliśmy jej dane, namiary na ubezpieczyciela. Zgłaszamy szkodę, dosłownie następnego dnia przyjechał rzeczoznawca, by sporządzić protokół, zapewniał, że sprawa
W październiku mieliśmy stłuczkę: babka, z pasa dla jadących prosto, nagle postanowiła skręcić w lewo, my jechaliśmy pasem dla skręcających i jadących prosto, obok niej, prosto. Stłuczka niewielka, babka chciała uciekać, wezwaliśmy policję, ona oczywiście dostała mandat, punkty, bo nie chciała się polubownie dogadać. Dostaliśmy jej dane, namiary na ubezpieczyciela. Zgłaszamy szkodę, dosłownie następnego dnia przyjechał rzeczoznawca, by sporządzić protokół, zapewniał, że sprawa






























źródło: comment_6fpZu320ZUMS1vlpImYS7Vk8JwXCtAOi.jpg
Pobierz