Moje lewackie imperium coraz prężniej się rozwija. Wbrew zapewnieniom prawaków, mulitkulti sprawdza się. Obecnie niemal połowa populacji "Neuropy" to przedstawiciele obcych ras. Z początku jeszcze jakieś podbite kuce paliły tęcze i inne elektrownie, ale po uruchomieniu programów pomocy społecznej połączonych z 500+ nawet oni przestali protestować. W tej chwili Neuropejczycy szykują się do bratniej pomocy mieszkańcom IV Rzeczypospolitej, która jest rządzona twardą ręką przez okrutnego dyktatora, który za nic ma neuropejskie wartości.
@Bergkamp: Jaki tam zamordystyczny rząd. Neuropa to republika z prawami dla wszystkich mieszkańców. Nie ma czystek, niewolnictwa ani przesiedleń. To wasze prawackie totalitarne imperia stosują terror!
#stellaris Mirki co to za istoty z innego wymiaru? Iść na nich ze swoją flotą czy możliwe jest żeby zniszczyła ich cywilizacja silniejsza od mojej (pech chciał że portal utworzyli między granicą moją i ich) narazie mnie nie atakują. Najlepsze jest to że opinie o mnie mają na +10 więc jestem zdezorientowany
Najbardziej wkurza mnie jak rozwiązane jest na razie prowadzenie wojny - takie ganianie za sobą. ROzumiem że mogę wjechać komuś na jego planety, ale sytuacja komplikuje się jak wypowiadam wojnę sojuszowi i jestem sam przeciwko np. 3 imperiom. Co z tego ze mam silną flotę jak 2 z tych 3 imperiów są na drugim krańcu galaktyki? Nie mogę nawet do nich dolecieć, a oni sobie latają po moich planetach jak chcą #
Pierwsza walka z prastara cywilizacja. Wypowiedzenie wojny, wypad goscinny na moja centrale. 2x 27k punktów dało rade pokonać siły inwazyjne, ale cholera potem zaczeli mi latać po całych włościach i nigdzie nie potrafiłem ich dogonić :( Any tips?
Do wszystkich nieudolnych, którzy nie potrafią poradzić sobie z rebeliami i frakcjami. Po podbiciu planety zostaw ją samej sobie i załaduj garnizon do pełna armią. Czekaj do wybuchu pierwszego powstania. Powstanie powinno szybko przegrać z armią. Teraz szybko instalujesz doświadczonego gubernatora i kupujesz edykt propaganda broadcasts (dla bonusu do szczęścia). Możesz też ewentualnie pozmieniać jakieś policies, które nie pasują niezadowolonej populacji. Po tych zabiegach atrakcyjność frakcji rebeliantów powinna zacząć spadać, tak samo
Lecisz całą flotą na te istoty z innego wymiaru żeby ocalić galaktykę, a te zdradzieckie grzyby wjeżdżają ci na stolicę i niszczą nowiutki, wspaniały pancernik budowany ku chwale Cesarzowej ( ͡° ʖ̯ ͡°) Moja reakcja była natychmiastowa, wszystkie fungoidy do pieca. A tacy wspaniali niewolnicy byli ( ͡° ʖ̯ ͡°) #stellaris
Dostałem tylko trade district, a wyraźnie zaznaczyłem w żądaniach, gdy te upadłe przegrywy wypowiedziały mi wojnę, że chcę cały Beacon of Infinity czy jakoś tak. A cięło jak cholera.
Jako weteran EU4 i HoI jestem zawiedziony Stellaris. Odnoszę wrażenie, że twórcy wszystkich strategii idą w kierunku uproszczenia każdego elementu i stworzeniu banalnej rozgrywki, niewymagającej zagłębienia się w mechanikę. Podobnie z resztą było z Civilization. V to była jakaś marna parodia IV i III. Oby Paradox Interactive zeszli z tej ścieżki. Stellaris to zmarnowany potencjał.
Zarządzanie frakcjami w #stellaris to jest dramat, tragi-komedia. Próbowałem przesiedleń na gunwoplanety (zupełnie nieopłacalne), a wcześniej niewolnictwa (też bez sensu). Tylko czystka wydaje się być rozsądnym wyborem. O sektorach to już nie będę pisał, bo wszystko w tym temacie chyba zostało już powiedziane...
edit: nawet poinstalowałem na stacjach dla tych małp lasery kontroli umysłu, też na niewiele się zdał.