Siedzę w tramwaju, miejsca siedzące zajęte, trochę ludzi stoi. Dość ciasno.
Kolejny przystanek.
Wsiada drobna staruszka, tramwaj rusza, ona powoli rozgląda się wokoło. Szybko wstaję, ustępuję miejsca, nasze spojrzenia krzyżują się, zapraszam uśmiechem i gestem dłoni, wskazując pusty fotelik. Tramwaj wciąż nabiera rozpędu, szarpie na zakrętach i hamowaniu, a ona, powoli, z trudem utrzymując równowagę, przedziera się, lawirując między stojącymi pasażerami, w końcu dociera do celu - siada.
Po chwili, podnosi wzrok,
Kolejny przystanek.
Wsiada drobna staruszka, tramwaj rusza, ona powoli rozgląda się wokoło. Szybko wstaję, ustępuję miejsca, nasze spojrzenia krzyżują się, zapraszam uśmiechem i gestem dłoni, wskazując pusty fotelik. Tramwaj wciąż nabiera rozpędu, szarpie na zakrętach i hamowaniu, a ona, powoli, z trudem utrzymując równowagę, przedziera się, lawirując między stojącymi pasażerami, w końcu dociera do celu - siada.
Po chwili, podnosi wzrok,



























Co powiecie na taką "narodową" retorykę w dyskusjach z PiSowcami?
To że jest populistyczna i antypolska łatwo wykazać, nawet PiSowscy posłowie nie mieli nic do powiedzenia na jej obronę przed feralnym głosowaniem poza "lud tak chciał". Dlatego jest populistyczna. A czemu antypolska? Bo przy naszej - prawie najgorszej na świecie - demografii wysyłanie 60-latek na emeryturę skończy się niechybną (i już zapowiadaną np. przez minister Emilewicz) podwyżką ZUSu i PITu dla cokolwiek lepiej zarabiających, co zachęci młodych (zwłaszcza najbardziej produktywnych) do emigracji. I tak jak np. przeciętny #programista15k do tej pory wolał mimo mniejszych zarobków tutaj zostać, bo rekompensowało mu to tańsze życie i mniejsze podatki, tak teraz całą motywację szlag trafi, bo daniny będą wysokie, a nie pójdą na usługi publiczne, tylko do ręki emerytów, którzy przy obecnym bezrobociu są zauważani przez pracowników (np. ostatni news o Biedronce, która szkoli osoby 50+), więc często mogliby pracować. Emigracja młodych jeszcze pomniejszy bazę podatkową, co wymusi kolejne dociążenie gospodarki daninami i tak w kółko. Jak w Grecji.
Nie
źródło: comment_Zagxg0kVjHKvb9rCJBuKBlo9BHqDGhEA.jpg
Pobierznie ma o czym dyskutować, sformułowanie zgodne z prawdą, pozdrawiam