@Chodtok: fajen ja przy swoim stawiku widziałam cztery kilka tygodni temu, przyszłam dwa dni później i były tylko trzy, a potem to już w ogóle maluszków nie było :<<<
@dyskutek2: @gunsiarz: @GlenGlen12 @Malaga3 @Powiew_morskiej_bryzy @dawid131 @Levander @przegro_pisarz @Nadmucham_ci_w_kasze @Ignite już się wyjasniło. niektóre dystrybytury są wydzielone tylko dla Węgrów i tylko dla nieWęgrów. Podjechałem widocznie pod ten dla Węgrów i nikt nie zwrócił uwagi. Na drugiej stacji też podjechałem dla Węgrów i jakiś Węgier darł na mnie mordę ESZLE MESZLE ESZLE MESZLE nie rozumiał angielskiego, ale pojawiła się Węgierka
@Levander: ja bym powiedział, że nie za mądrzy, bo nie rzuciło mi się w oczy żadne info, że obcokrajowiec tu ma podjechać a Węgier tu. Tylko w tym ich eszle meszle, niepodobnym do niczego, napisane coś
@anonanonimowy321: Jest na fb taka grupa, gdzie ludzie udostępniają swoje lokum w zamian za coś, np popilnowanie psów, bo sami wyjeżdżają na urlop a nie chcą brać psa/kota. Albo za podlanie kwiatków. Albo za drobne prace w ogrodzie. Albo za towarzystwo.
W Twojej sytuacji z małą ilością kasy, może akurat coś Ci wpadnie w oko. Zaczyna się sezon urlopowy, więc ogłoszeń będzie pewnie całkiem sporo, zarówno na wsiach, w stadninach
@Levander: za dużo dziwnych rzeczy w życiu obejrzałem żeby mój spaczony umysł sobie właśnie nie przypomniał takich rzeczy, dlatego podziw dla mirka naprawadę ( ͡°͜ʖ͡°)
@dizzy126: taki to ma życie, żarcie podstawią, spanie caly dzien, srasz gdzie chcesz, zero pracy, szkoły. I raz na jakiś czas kotkę z sąsiedztwa puknie bez żadnych konsekwencji ( ͡°͜ʖ͡°)
@Loraw_Alytjok69: nie byłem na oddziale, ale chodziłem do psychiatry, na nerwicę natręctw. Leczenie ogólnie mi nie pomogło, ale po latach sam sobie z tym poradziłem, jakoś doszedłem w głowie do rozwiązania tego właśnie poprzez takie rozkminianie jak tu napisałem co wpływa na jakąś refleksje, że zaczynamy myśleć bardziej o sobie, o tym że w gruncie rzeczy sami w pewien sposób pozwalamy tym problemom istnieć, bo skupiamy się na tym co
@dizzy126: trzymaj się tam chłopie. Wiem co czujesz, u mnie też depresja od maleńkości a od kilku lat jeszcze bipolar... Do czasu jeszcze udawało się jakoś robić dobrą minę do złej gry, ale odkąd choroba wjechała na pełnej to już walka z wiatrakami i chwytanie się brzytwy aby tylko nie utonąć w odmętach szaleństwa... P--------e jest życie...
@dizzy126: te zmiany nastroju jeszcze mógłbym znosić bo od zawsze je miałem, ale epizody manii to jest jakiś niepojęty wymiar s----------a, w którym na kilka miesięcy staje się totalnie niepoczytalnym człowiekiem i niszczę swoje życie w drobny mak...