@stefan_pmp: Jezus opowiedział faryzeuszom i uczonym w Piśmie następującą przypowieść: „Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zagubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: "Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła". Powiadam wam: Tak samo
@ToKontoNieIstnieje: serio to piszę, chciałabym wam pomóc. Sama odmawiam tą nowennę już 33 dni i moja prośba się nie spełniła, ale widzę jak to działa. Zrozumiałam różne rzeczy z przeszłość, swoje błędy, przypomniały mi się wiadomości czy rozmowy sprzed kilkunastu lat. Coś czego nie rozumiałam latami zrozumiałam w kilka dni. Psychicznie to jest coś strasznego 2 tygodnie histerii i bezsenności, myśli samobójcze. Ale wiem, że muszę to przejść, zrozumieć co
@ToKontoNieIstnieje: @ToKontoNieIstnieje: może nie wystarczyć, ale może coś się zmienić przynajmniej w myśleniu, albo chociaż jedna rzecz się poprawi, która czasem psuje całe życie. Mi się zmieniło myślenie, nie boję się już ludzi tylko Boga i nikomu nigdy nie dam sobie wejść na głowę. Na razie męczę się psychicznie, ale czuję że wszystko się ułoży. Tu jest tyle załamanych osób, a mam wrażenie, że te wasze problemy są
@ToKontoNieIstnieje: po prostu samo zacznie się coś układać, zmieni się coś w tobie, twoim myśleniu czy wejdziesz w jakieś nowe środowisko gdzie poznasz fajnych ludzi. To może zająć dużo czasu, może najpierw ty musisz się zmienić, ale na pewno jakoś zadziała. ludzie po tej modlitwie wychodzą z różnych problemów długów, nałogów, chorób, jest dużo świadectw w Internecie. Czasem nawet działa od razu, zależy od sytuacji.