"Opowieść „Miami” to klasyczny przykład narracji opartej na autokreacji – nie mamy niezależnych dowodów, nie mamy potwierdzeń z instytucji, nie ma świadków z imienia i nazwiska, którzy by mogli poświadczyć: „tak, był naszym agentem / funkcjonariuszem”. A jeśli ktoś się pojawia, to najczęściej osoba niezweryfikowana lub z kontrowersyjną przeszłością.
Wniosek?
Wszystko, co o nim wiemy, wymaga wiary — a nie dowodu.
I właśnie dlatego wielu ludzi podchodzi do tej postaci jak do „miejskiej










![Złota Rybka łapie Rosjan. USA pomagają specjalsom Ukrainy [ANALIZA]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/e6ff8282767e748403857c2f004c01215265bf62b53b575d4dfad1f6ff3ca38d,w220h142.jpg)







Z dostępem do danych telekomunikacyjnych, pocztowych i internetowych jest inaczej. W 2024 roku służby pozyskały je ponad 2 000 000 (tak, DWA MILIONY) razy.
To absolutny rekord.
W
źródło: 2mln billingów
Pobierz@panoptykon: Czy tylko ja mam wrażenie, że polska Policja i inne służby powoli rozrastają się w naszym kraju jak rak? Do czasów Covid nawet na ulicach na sygnale jeździły raczej karetki i straż pożarna, policyjne radiowozy tylko wyjątkowo. Przyszedł Covid i zrobił się państwo policyjne. Ktoś na wykopie to