Ile zajęło wam "ogarnianie się" po dużym weselu? Mam na myśli rozliczenia z usługodawcami, zabranie wszystkiego z sali itp.
Zastanawiam się, czy mając poprawiny do niedzieli do 20:00 zdążę wyjechać w podróż poślubną we wtorek rano (oczywiście zakładając, że spakuje się wcześniej ( ͡° ͜ʖ ͡°))

#wesele #slub #zwiazki
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jatylkozapytac: W dniu imprezy miałem wszystko rozliczone oprócz sali. W niedzielę poprawiny do 22, zostaliśmy w hotelu jeszcze jedną noc, na sali dużo nie zostało i w poniedziałek ok. 14 mieliśmy spakowane wszystko. Rozliczyliśmy się i pojechałem jeszcze do wypożyczalni pooddawać pierdoły (np. stojaki, szarfy na krzesła), wieczorem byłem w domu.
  • Odpowiedz
@polejpolej: najbardziej stresowały mnie zdjęcia w domu, bo prawie wszyscy się spóżnili xD po przysiędze już lajcik, na żadnej imprezie się tak nie bawiłam jak na własnym weselu. Wszystko ogarniałam na ostatnią chwilę, miesiąc przed przekładaliśmy wesele i ślub przez pandemie i o dziwo wszystko spasowało :D potem trzeba było rozwozić jedzenie i na szybko ogarniać wakacje i dopiero na wakacjach wszystko padło i odpoczelimy <3
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Plp_: Zobacz sobie na pintrescie inspiracje, ewentualnie na instagramie odpowiednie hasztagi.
Ale tak ogólnie to krawiec Ci doradzi odpowiedni do sylwetki, albo przedstawi kilka rozwiązań. Bardziej się zastanów jaki chcesz materiał, bo jak byłam z niebieskim to materialow było 1000+ i wybór był bardzo trudny.
  • Odpowiedz
Gdyby ktoś mi 2 lata temu powiedział, że przygotowania do ślubu i wesela to takie ciężkie i czasochłonne zajęcie... ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#protip dla Mirków organizujących duże wesele: wynajmijcie organizatorkę. I to od razu.

#wesele #slub
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@southlander: nauczyliście się współpracować gdy wszystko się sypie dopiero przy organizacji ślubu. Przeczytaj co napisałeś i zadaj pytanie jeszcze raz :)

bo niby jakie

U nas to np. organizacja wyjazdów poza Europę że względu na styl w którym zwiedzamy czy dana organizacja życia i obowiązków kiedy jeden z członków rodziny był w stanie zagrożenia życia że względu na chorobę.

@Lala-Sassy: oj zdecydowanie, właśnie wzięłam tydzień urlopu żeby nadgonic
  • Odpowiedz
W moim przypadku mijał może miesiąc regularnego spotykania się kiedy zaczęły opadać emocje i ta początkowa ekscytacja drugą osobą - chyba normalne jak u każdego (było niby kiedyś badanie, że romantyczna miłość trwa rok).


@AnonimoweMirkoWyznania: Można zjeść wszystko na dwa gryzy, a można się delektować i odkrywać kolejne smaki. A że większość ludzi woli wszystko szybko i od razu, to i ekscytacja szybko mija. Ja tam odkrywam krok po kroku, i
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 9
@southlander: mam wrażenie, że niektórzy nie rozumieją, że związek nie istnieje tak o po prostu, tylko, żeby naprawdę był dobry i szczęśliwy, to trzeba o niego dbać. Codziennie. Tak jak mówisz - jak z siłownią. Ćwiczysz regularnie to rośnie siła, dbasz o swój związek regularnie to on jest stabilniejszy, pewniejszy i szczęśliwszy.
Serio nie ogarniam tych biernych ludzi, którzy nic nie robią w kierunku zmian siebie i związku na lepsze,
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
Miseczki i mirabelki podróżujący, mam pytanie. Po zmianie nazwiska (np. ślub) stary paszport jest ważny jeszcze przez 4 miechy. Jeżeli na wjazd do danego kraju jest wymóg ważności paszportu min. 6 miechów (ZEA,Chiny etc.) to mam rozumieć że to nie przejdzie w systemie danego kraju ? Czy oni w swoich systemach będą wiedzieli że ważność paszportu jest skrócona do 4 miechów czy nadal będą go wiedzieli jako ważny do daty oryginalnej ??
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@utede: jak dostanę nowy to stary już mi nie jest potrzebny, wymóg jest min. 6miesiecy a stary jest aktualny podobno jeszcze 4m.
  • Odpowiedz
XD

@Jakub_Olkiewicz - U mnie prezesem ds. mojego życia jest moja małżonka. Ja nawet nie jestem wiceprezesem. Jestem takim asystentem i to z trzeciego szeregu.

Leszek Milewski: - Faktycznie. Jeśli moje życie byłoby klubem, to ja byłbym takim kierownikiem, który jest od zawsze i tak ciężko go wyrzucić. Jest tu od zawsze i niech se będzie. Wiceprezes to już byłoby wysoko jeśli chodzi o odpowiedzialność za moje życie. Tak to nie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 9
@thority dla samego opowiadania było warto. Jestem ciekaw czy Leszek serio by Kubie nie przerwał. W sumie znając Jego stoicki spokój, to pewnie tak :D
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: bo zanim małżeństwo zaczęło być rozumiane tak jak współcześnie, to była to instytucja mająca na celu ochronę majątku rodzinnego. Dlatego bywało tak, że obie rodziny robiły wszystko, żeby małżeństwo trwało. Innymi słowy była presja społeczna. Ponadto nie była tak rozpowszechniona antykoncepcja, więc kobieta mogła zostać samotną matką, co dawniej skazywało ją i dziecko na życie na marginesie społecznym. Nie było tak łatwo o alimenty jak współcześnie. Bo jak przykładowo
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Organizuję #wesele z narzeczoną i mam do Was pytanie. Hajtamy się na wsi 40 km od Krakowa w jej stronach, natomiast moja rodzina jest z Głogowa (lubuskie) i okolic. Ta droga to jakieś 450 km (4,5 h), plus taki, że 90% drogi to S3 i A4.
Dla wszystkich, którzy swoj dom mają dalej niż jakieś 30 km od sali weselnej załatwiamy nocleg w pobliżu sali (to jakieś
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@AnonimoweMirkoWyznania zastanów się czy serio chcesz r----------c 80k na imprezę na której odbierzesz sobie resztki praw będąc na łasce i niełasce sądów rodzinnych i kobiet które widzą mężczyzn jako trutni do z-----------a

Co nie znaczy że nie życzę ci udanego związku

Ale ślub? Serio?
  • Odpowiedz