@89neo: niekoniecznie... Jeżdżę komunikacja miejską codziennie. W większości biletów nie mają dziunie z iphonami i hipsterskimi ciuchami, dresy słuchający rapu z telefon na głośniku plus pijani/bezdomni. Jak ktoś musi jeździć komunikacją miejską często, ma okresowy, a jak zdarza mu się co jakiś czas, to kupi bilet i nie zbankrutuje. Proste...
Jadę właśnie #skm i jakieś dwa różowe paski tak 7/10 usiadły na przeciw mnie, powiedziały "Oooo, cześć ZuyMelon" i gadają do mnie coś ciagle a ja ich nie znam. Ale śmiesznie xD czuję się jak jakiś celebryta czy ktoś ;P
Czołem Wykopowicze. Mam problem i nie wiem jak go rozwiązać, a że był tu już podobny taki rozpatrywany i zakończony sukcesem to Wykop będzie dobrym miejscem na poradę w tej sprawie. Brat jechał SKM'ką w trójmieście posiadając zakupiony w Sopocie bilet (sklep spożywczy przy stacji).
Kolega dostał mandat za brak biletu w #skm'ce, bo nie mógł go znaleźć. Jednak pózniej go znalazł i wysłał do zarządu z oświadczeniem, że to jego itd.
Dostał odpowiedź, że to nie jest bilet imieniny, i że nic nie da się z tym zrobić.
Teraz moje pytanie, jest jakiś sposób na zmniejszenie wysokości kary albo w ogóle nie zapłacenie za ten mandat? Odpowiedź wraz z mandatem otrzymał zwykłym listem
@zuyMelon: jak oleje mandat to niech sie nie zdziwi, gdy sprawe dostanie komornik albo jakas firma windykacyjna i do mandatu dojda mu koszty postepowania
@kobiaszu: swego czasu u nas w Tarnowie, jak zaczęto wprowadzać kartę miejską i wbijanie biletu na nią, to kanarzy nie mieli czytników i ktoś, kto wyrobił kartę to mógł jeździć za darmo :D