@ZnamUklady: najgorsze, że ja widzę w figo fagot ironię i lubię jak wypuszczają nowy "hit". Mogę się trochę pośmiać z trafności spostrzeżeń. Za to ci ludzie raczej "hehehe śpiewajo o naszej wczorajszej bibie co nie mati hehe xD Dawaj świnio tańcz, nie bądź taka karyna"
  • Odpowiedz
Miałem takiego kolegę w liceum, Sebixa. Został przeniesiony do nas jakoś w 2 klasie. Szybko okazało się, że przez problemy z prawem - miał kuratora bo jakiemuś gościowi przed klubem rozwalił głowę metalowym śmietnikiem. Szybko się okazało, że całkiem spoko z niego gość. Sporo jednak wagarował, pił i wciągał. Jakoś uchodziło mu to na sucho. Pewnie nie bez przyczyny - jego ojciec w tamtych czasach był przewodniczącym sejmiku wojewódzkiego. Liceum skończyło się
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, co te ludzie...

Robię remont już od kilku miesięcy. Taki wiecie, wszystko od początku, bo mieszkanie stare i ostatni remont był wtedy, kiedy Cyrankiewicz aplikował sobie środek na porost włosów.

No ale do rzeczy. Dzwonię po ludziach, po polecanych "fachowcach" itd. W końcu znajduję typka. Wydaje się być spoko. Chciałem znaleźć gościa, żeby robił sam, wtedy jemu zostanie więcej w kieszeni, a ja zapłacę mniej - co jedyne to robota się wydłuży.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nuuk: jak uciekają do innej fuchy tzn., że tam lepiej płacą. Już widzę jak Ty nadal pracujesz w jednym miejscu, skoro gdzie indziej daja Ci więcej :p. Podbij stawkę i tyle.
  • Odpowiedz
@intruzzz: Jakoś nie wyobrażam sobie siebie jako tłumacza, że tłumaczę pół książki i mówię wydawcy "Ty mam lepsza fuchę i teraz będę tłumaczył co innego, nara" - nawet gdybym nie miał umowy na piśmie. Tu nie chodzi o pieniądze, a o bycie słownym. Podejmujesz się czegoś, to dokańczasz.

A budowlańcy to tragiczna profesja jeśli o to chodzi.
  • Odpowiedz
Niszczy mnie to jak ktoś coś opowiada, ledwo co kończy a tu już seba wyjeżdża:

TO JEST JESCZE NIC!!


I zaczyna swoja mistyczną opowieść. Mi się ostatnio udało usłyszeć jak szwagier seby jechał i mu sarna wyskoczyła na drogę, wpadł w nią i roztrzaskał samochód. Zwierze uciekło ALE TO JEST JESCZE NIC! Seba opowiadał że sarna zdążyła nasrać szwagrowi do auta przez otwarte okno :D

#coolstory #seba #
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xolur: @diablik: To jeszcze nic! Wujek kiedyś skosił sarnę potem wybiega z samochodu patrzy ona leży i się nie rusza więc zaczyna ją reanimować! Nagle sarna się podnosi i spiernicza! Wujek się odwraca do samochodu a tam 5 innych saren mu fure o-------a z kosztowności a akurat wiózł ze sobą 10 kg złota!
  • Odpowiedz
@Szaft: Nie dotarł :c nic nie dotarło, jedzenie też nie, nie ma nic, jest tylko śmierć z niedożywienia, ale przynajmniej mój trud skończony ;-;
  • Odpowiedz