Pewien Arab wymyślił sobie, że zatrudni się na budowie w Tel Avivie. Idzie na pierwszą napotkaną budowę i mówi, że chce się zatrudnić:
– Jak się nazywasz?
– Osama.
– Ten co jego żona się ku$wi w Jaffie?
Tu Arabisko się oburzył niemiłosiernie i postanowił za zniewagę donieść na budowlańca na policję:
– Nazwisko?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar #sadistic

Los Angeles, bar, prawie sami faceci. Barman robi drinka,
na koniec wziął cytrynę, wycisnął , włożył do imadła, wycisnął, rzucił ochłap na stół i woła: 1000 USD dla każdego, kto da radę wydusić chociaż jedną kroplę. Facet przy barze krzyknął "szykuj kasę", wstał, podszedł do barmana. Chwycił, ściska, ściska i...nic
z tego. Wszędzie gwizdy, śmiech, zdenerwowany rzucił skórkę na bar i usiadł na miejsce. Widział to facet
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To były czasy... Muzułmanie paśli sobie jeszcze spokojnie kozy na Bliskim Wschodzie, World Trade Center jeszcze stało, Budka Suflera robiła "Takie tango" i "Bal wszystkich świętych", a w Warszawie nie było kolorowej tęczy, parady równości, hipsterów, pedałów i wiecznie niezadowolonych z życia słoików. Pałac Kultury, obok którego codziennie przejeżdżał tramwajem Karol Krawczyk, a gdzie w pobliskich kanałach pracował Tadeusz Norek, był wówczas największą atrakcją stolicy. Do kin wchodziły takie filmy jak "Kilerów
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ZagLos: chyba najbardziej upośledzonym poglądem jest jakieś paraaksjomatyczne założenie, że „dawniej było lepiej” tak pięknie tu wyrażonym.
  • Odpowiedz