Gdy piłem siódmą kawę z rzędu (lubię kawę :shock: ), naszła mnie taka myśl. Otóż świadkowie Jehowy ogłaszają wszem i wobec nadchodzący koniec świata, tak? Skoro są zajebiście religijni, to koniec świata jest im na rękę, przyjdzie Jezus, ich nagrodzi i ukarze sk*ysynów, normalnie sielanka. Jest jedno małe "ale". Podobno "nie znacie dnia ani godziny". Koniec świata ma być niespodziewany, a skoro oni tak wszem i wobec to rozgłaszają, to wk
co ja się dziś dowiedziałem mircy straszne jak dioboł jaki babajaga albo beboki

Stwierdziłem że wejdę sobie na sadistic hard bo to całkiem niebyljaka granica internetu. Znalazłem filmik jak gościu wali konia odkurzaczem i to nie była jakaś znajdźka tylko filmik autora wpisu. W opisie było coś w stylu

ktośtam gadał że mam małego i stuleje to nagrałem to hehe wiem że słabo ale skarpety nie zrobie bo nohomo i nie chce