@anas_lex: W zależności od płatności może dojść 2% ceny biletu. Jeśli jesteś wygodnicki i pakujesz się jak baba to dochodzi opłata za dodatkową przestrzeń na nogi (głupota, w końcu to tylko 2h lotu), pierwszeństwo wejścia na pokład (głupota, po co.), bagaż (10 kg darmowego to i tak dużo), ubezpieczenie (też zbędne). To i tak nie są rekordy tanich cen, kiedyś leciałem za 1zł.
Uuu tak! Jednak się udało załatwić mi transport na wypad do Londynu. Wtedy to dopiero będzie opisywanie #podrozujzwykopem . Zwłaszcza, że to mój pierwszy taki lot bez żadnej opieki rodzicielskiej (kiedyś tylko lot w jedną stronę i potem dojazd do Olecka), a dopiero I klasa LO. Lecę z siostrą. tam przeczekanie nocki na lotnisku, 1,5 dnia i powrót. Choć wylot 23 IV kwietnia, to już jestem nabuzowany bo cała organizacja na mojej
@tusiatko: Jak to mówią, zawsze znajdzie się jakieś chińskie dziecko lepsze od ciebie. Ale wiesz, nie robię z siebie tutaj jakiegoś Cejrowskiego, aż takim podróżnikiem nie jestem. Nawet przedtem nie miałem okazji tak dużo podróżować samemu, zawsze się do kogoś dołączałem. Po Polsce jeszcze kiedyś tras samemu miałem i tyle. Zaraz przyjdzie tu ktoś, kto w wieku 7 lat sam pożeglował do Nowej Zelandii i nas obu wyśmieje.
#podroze #ryanair

Dochodzę do wniosku, że potrzebna jest powoli chyba jakaś konkurencja dla RyanAira... Tak jak jeszcze niedawno reklamowali promocje lotów po kilkadziesiąt złotych, tak teraz wielkim szałem są loty od 100zł... Ciężko w ogóle znaleźć w sensownych terminach (prawie 2 miesiące do przodu!!) loty po mniej niż 50 euro. Może i tak nadal to nie jest jakoś bardzo dużo, ale tak jak jeszcze niedawno można było na interesującej mnie trasie polecieć