No i elegancki finał ludzie małej wiary. ( ͡º ͜ʖ͡º)
To, że będzie d------y cliffhanger, to było oczywiste. W pierwszym sezonie był podobny, musi być podstawka pod kolejny sezon, część wątków domknęli i jednocześnie otworzyli nowe. Byle tylko nie trzeba było czekać na trzeci tyle co na drugi. Widać, że twórcy chcą żeby to płynęło jako całość i kolejny sezon był jak kolejny odcinek, uciążliwe dla widza
To, że będzie d------y cliffhanger, to było oczywiste. W pierwszym sezonie był podobny, musi być podstawka pod kolejny sezon, część wątków domknęli i jednocześnie otworzyli nowe. Byle tylko nie trzeba było czekać na trzeci tyle co na drugi. Widać, że twórcy chcą żeby to płynęło jako całość i kolejny sezon był jak kolejny odcinek, uciążliwe dla widza



























WŁAŚNIE DLATEGO GAMONIE, żeby zrobić taki majstersztyk jak ten odcinek. Wyśmienite zamknięcie sezonu, dużo wątków wyjaśnionych, jeszcze więcej otwartych fabularnych ścieżek do kolejnego sezonu, suspens, zwruszajonce momenty, coś nieprawdopodobnego.
Może wreszcie nauczycie się jeden z drugim, że serial nie polega na tym, że wszystko wiadomo w pierwszym odcinku, i że rozrywką dla widza ma być sukcesywne odkrywanie świata przedstawionego, a nie podawanie mu wszystkiego
@waro: zwłaszcza ten z muchą ;)
Breaking bad miało ten problem że stawał się lepszy z kazdym sezonem
No ale jest to przeciągnięte i wytłumaczę Ci to na banalnym przykładzie - w poprzednim odcinku Mark spotyka się z Cobel, przebywają ze sobą kilka godzin i Mark NICZEGO SIĘ OD NIEJ NIE DOWIADUJE. O nic nie pyta, a Cobel gada cały czas jakimiś tajemniczymi półsłówkami.
A potem w ostatnim odcinku nagle Mark jest zaciekawiony wszystkim, a Cobel