Pokręciłem się trochę po #rowerowywroclaw, żeby zamknąć miesiąc, w którym nabiłem 1100 km z małym haczykiem :) Jestem zadowolony z wyniku, zwłaszcza, że kręciłem głównie w weekendy, no i mając w pamięci to, że jeszcze 3 m-c temu moją życiówką było jakieś 10 km, czyli nad wodę i z powrotem.
Wciągnąłem się do tego stopnia, że mój enduro w tym



















Po ostatnim typowo "asfaltowym" ride postanowiłem udowodnić mojemu rowerowi, że jest totalnie uniwersalny i bez żadnych przeróbek da radę przebyć trasę typowo MTB - czyli głazy, luźne kamienie i szutry w szalonej serii zjazdów i podjazdów. Zainspirowała mnie trasa: https://www.chataalelipa.pl/okolica/9/mapy/trasa_rowerowa_gory_sowie_tylko_dla_orlow.html
Wsiadłem rano w pociąg do Wałbrzycha i zrobiłem na rozgrzewkę 20-kilometrową "premię szosową". Taki, o, asfalcik do Walimia. W Walimiu skręciłem na żółty szlak MTB i dalej
źródło: comment_AZoH3yIqHw9apVtpXA2DNNoZiU1onauO.jpg
Pobierzźródło: comment_j3rinkIHiXftkezIviXHCcxf15JDwsIV.jpg
Pobierz