• 4
@Metris: ponoć Yermak osobiście naciska na dalszą obronę,
Jeśli wierzyć X 🤣
Biorąc pod uwagę sytuację, szkoda tylko ludzi bo właściwie już jest za późno na zorganizowany odwrót bez strat.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Metris: jak to putler orzekł, ruskie mają wojnę we krwi. Trza otoczyć ruskich ruskim murem, wysokim na 6 metrów w górę i 3 w dól, puścić prąd, zaminować, wyznaczyć arenę gdzieś na Syberii i niech się prowincje orków naparzają między sobą. Najważniejsze, żeby ludzi w to nie mieszali i nie napadali.
  • Odpowiedz
myśli, że jeszcze na kimś robi wrażenie


@CzeczenCzeczenski: A nie robi? Połowa polskiego internetu pisze, że to nie nasza wojna i nie można drażnić mocarstwa atomowego, bo to się źle skończy.

Te groźby nie mają zrobić wrażenia na dowódcach i wojskowych, ale na szarym człowieczku.
  • Odpowiedz
Problem w tym, że zdecydowana większość społeczeństwa w rosji żyje tak od ... zawsze.


@Dzwiekoszczelny: To tak jak przegrywy podczas koronawirusa, nawet nie musieli się przyzwyczajać bo zawsze żyją jakby byli na kwarantannie. Podobnie z Rosją, tam ludzie zawsze byli biedni, a sama Rosja ma swój przemysł i długo tak może jechać. Ale ludziom nie przetłumaczysz.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@K00tek: A wygasło? To że brauniarze huczą i farmy botów zalewają spamem polski internet coś zmienia w szerszym kontekście?

@Saeglopur: Rozumiem że hasło 'pomagamy kosztem siebie' brzmi chwytliwe, szkoda jednak że ludziom nie świta, iż w perspektywie historycznej to może się okazać relatywnie mały koszt i całkiem dobry deal zatrzymać Rosję właśnie teraz. Nie ma żadnej gwarancji, że gdyby Ukraińcy się nie bronili, to nie byliby potem mięsem
  • Odpowiedz
@Vinizius: Nie wiem co będzie, nigdy nie ma gwarancji jak to historia oceni albo czy sojusznicy pozostaną lojalni. Konkurencja gospodarcza i tak zostanie, to nieuniknione. Ale czy lepszą alternatywą byłoby nic nie robić i patrzeć jak Rosja przesuwa granice coraz dalej? Czy wtedy rachunek historyczny nie mógłby być bardziej bolesny? I czy chcemy spokojnie czekać aż np inwestycje odpłyną z kraju ze strachu przed ruskimi? A może lepiej zapobiegać niż
  • Odpowiedz