- Ławrow leciał tam 20 godzin jak ostatni frajer, okrężną trasą,
- odmówiono wspólnego zdjęcia z powodu jego obecności,
- powiedziano mu prosto w twarz, że on i jego szef są gnidami,
- głośno potwierdzono wsparcie dla Ukrainy, co zrównoważyło trumpowskie próby sprzedaży tego kraju,
- na koniec Ławrow spłakał się o Polskę, co wszyscy uznali za wyraz frustracji co do osiągnięć naszego kraju i



























