Oglądając przedstawienie Romeo i Julia, Hector Berlioz zakochał się w odgrywającej rolę Julii Harriet Smithson. Berliozowi odbiło na jej punkcie. Pisał liściki i wysyłał kwiaty, ćpał, jeździł za nią po świecie, licząc, że przypadkowo na nią wpadnie. Ta obsesja skłoniła go do napisania Symfonii fantastycznej, opartej na historii o zakochanym artyście i kobiecie nieodwzajemniającej uczucia. Temat muzyczny był tak nietypowy, że Berlioz musiał opatrzyć go uwagami dla dyrygentów: "To nie
Clermont - Oglądając przedstawienie Romeo i Julia, Hector Berlioz zakochał się w odgr...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@OjciecMarek: @kwasnydeszcz: Inna ciekawostka miłosna z życia Berlioza, to było jeszcze przed Symfonią fantastyczną: w Paryżu poznał niejaką Camille, w której się zakochał. Będąc na stypendium w Rzymie, dowiedział się, że Camille ma nowego adoratora. Kupił wtedy pistolet, przebrał się za kobietę i wsiadł w pociąg do Paryża, żeby zabić chłopaka Camille. Kiedy był w Genui, pomyślał, że jednak lepiej będzie zabić siebie i postanowił utopić się
  • Odpowiedz
@pazn: to po prostu jest mega słabe, wyraziłem swoje zdanie i tyle, ale ty musisz skasować bo przecież jesteś idealnym bordo po prostu, dziecinada
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach