#iiwojnaswiatowawkolorze
Kiedy niemieckie czołgi wdzierały się wgłąb ZSRR, a Luftwaffe szalała na niebie, w huku dział i krzyku przerażonych czerwonoarmistów, na dalekich, odległych krańcach Europy wybuchła radość...
Wśród tysięcy świętujących ludzi byli i ci, którzy sowiecki ''ład'' znali aż za dobrze. Widzieli ten proletariacki raj, przywleczony do ich kraju niczym dżuma, szczęśliwie pokonany i wykorzeniony do ziemi. W odległej od granic Związku Sowieckiego Hiszpanii na wieść o operacji ''Barbarossa'' zapanowała radość. Świętowali
Kiedy niemieckie czołgi wdzierały się wgłąb ZSRR, a Luftwaffe szalała na niebie, w huku dział i krzyku przerażonych czerwonoarmistów, na dalekich, odległych krańcach Europy wybuchła radość...
Wśród tysięcy świętujących ludzi byli i ci, którzy sowiecki ''ład'' znali aż za dobrze. Widzieli ten proletariacki raj, przywleczony do ich kraju niczym dżuma, szczęśliwie pokonany i wykorzeniony do ziemi. W odległej od granic Związku Sowieckiego Hiszpanii na wieść o operacji ''Barbarossa'' zapanowała radość. Świętowali


















Najwierniejsi z wiernych. Słowaccy żołnierze przekraczają rzekę podczas operacji ''Barbarossa'', czerwiec 1941 roku.
O Słowacji w II WŚ myśli się wyłącznie w kontekście ataku na Polskę i tych kilku wsiach, które nam odebrano, jednak zapomina się, że ten kraj niemalże do samego, gorzkiego końca stał u boku Niemiec.
Słowacka
źródło: comment_8gpaiZtVQomo2yEImBomRHD8plocLqVd.jpg
Pobierzhehe tylko kilka wsi, nie ma o czym mówić
@nom_om: Przeżycie.