Wchodzisz w najdrozszym miescie w kraju do knajpy na turystycznej ulicy. Na powitanie prossecco za darmo, bierzesz po placku i drineczku, na koniec deser i 3 flaszeczki uczciwie mocnego jak wóda likieru gratis. Rachunek 37€
Miejsce nie do życia, a w takiej Polsce to przynajmniej dostaniesz w tej cenie zakalca z kiełbasą z psa i podgnila pieczarką i dostawa z #pyszne albo #glovo
No ale wiadomo z takim
Miejsce nie do życia, a w takiej Polsce to przynajmniej dostaniesz w tej cenie zakalca z kiełbasą z psa i podgnila pieczarką i dostawa z #pyszne albo #glovo
No ale wiadomo z takim


















![Kurier Pyszne.pl postawił olsztyńskie służby na nogi [ZDJĘCIA]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/9036e28fafd04a7c5f4cc83d26e618296699cda23f38e64a36feed0dcb388405,w220h142.jpg)


Ja ostatnio trzykrotnie nie dałam i dostawcy wyraźnie swoim zachowaniem okazali niezadowolenie lub niedowierzanie i czekali po wręczeniu torby z jedzeniem na coś ode mnie.
Wszyscy dają, czy jak to jest?
Raz miałam podwójne zamówienie, z dwóch restauracji mieszczacych się pod jednym adresem, więc mimo że dostawa była puszczona jednym kursem, to ja zapłaciłam podwójnie, za dwie dostawy. Nie brałam absolutnie pod