Dzisiaj ciekawostka. Znowu wracamy do "faszystowsko-szowinistycznego" dzieła , jak lubi określać je lewactwo, autorstwa Zygmunta Balickiego z 1902 roku "Narodowy egozim wobec etyki". Tym razem będzie o "unii europejskiej" i jak taki pomysł postrzegali narodowcy tamtych czasów. #neuropa lepiej niech nie czyta, bo im się światopogląd zawali.

Czy etyka społeczna wymaga od narodu altruizmu wobec innych członków społeczności międzynarodowej? Gdyby obcowanie ich wzajemne doszło do tego stopnia solidarności, wspólności interesów i organizacji,
Pobierz TenebrosuS - Dzisiaj ciekawostka. Znowu wracamy do "faszystowsko-szowinistycznego" dz...
źródło: comment_3ZsC9rR07YEVyzv3K0TZAQ9dcCBGuCaI.jpg
@TenebrosuS: Dobrze przewidział iż do zjednoczenia Europy sama wola polityczna nie wystarczy, sami obywatele muszą tego chcieć i czuć wspólnotę. A tego nie ma. Jeśli ktokolwiek tak twierdzi iż mamy wspólne cele z całą resztą wspólnoty to jest w błędzie. Mamy niektóre sprawy i cele wspólne, ale jak bardzo to są rozbieżne interesy pokazuje postawa KE która chce nam wcisnąć na siłę imigrantów. Co więcej na tym się nie kończy.
Pomijając
Brzmi znajomo?

Dbanie o interesy obce, choćby wręcz nam wrogie, kosztem własnych, choćby najżywotniejszych, nosi u nas od pewnego czasu ładnie brzmiące miano >humanitaryzmu<. W imię tego hasła, część, zwyrodniałej młodzieży Uniwersytetu warszawskiego domagała się równouprawnienia Rosjan i języka rosyjskiego w życiu koleżeńskim, i wzywała młodzież polską do walki i ofiar za nowe ustawy dla uniwersytetów rosyjskich, dzienniki otwierały składki na dotkniętych głodem w Rosji, a później, w okresie zamętu, wywołanego rewolucyjnym
Pobierz TenebrosuS - Brzmi znajomo? 

 Dbanie o interesy obce, choćby wręcz nam wrogie, kosz...
źródło: comment_gyPK3lA3HVp3aqtYDG7s4XDwSiRd245H.jpg
Patriotyzm w czasach postprawdy

Kiedy ośmieszano i rugowano patriotyzm jako groźny relikt minionego czasu, postulując szerszy patriotyzm europejski i wspólnotę globalną, w wielu krajach poczęły zyskiwać popularność ruchy narodowe. I mamy dziś w Europie typowy efekt wahadła: po odchyleniu go w stronę abstrakcyjnej, ponadnarodowościowej tożsamości, wahadło przesuwa się teraz w stronę ugrupowań nacjonalistycznych i mody na ostentacyjne demonstrowanie swojego patriotyzmu. Stąd mamy dziś w Polsce „patriotyczne” zapalniczki, „patriotyczne” telefony komórkowe, „patriotyczne” czapki
@Brzytwa_Ockhama:
Jako nacjonalista chrześcijański jestem zdegustowany tym co przeczytałem. Zniekształcenie wizji nacjonalistów i szufladkowanie/wrzucanie najróżniejszych ludzi do jednego worka. W końcu po przyklejeniu łatek łatwiej komuś "dokopać". Ja nie muszę uważać że "mój naród jest najlepszy/lepszy niż inne". Ja chcę żeby był lepszy każdego kolejnego dnia.
jeszcze tak w związku z tym że cytowano Piusa X to też dorzucę cytat:

Konieczność rozdziału państwa od Kościoła jest absolutnie fałszywą tezą, bardzo szkodliwym
Wszystkie memy lewicy

Z obserwacji debaty toczonej ostatnio w środowiskach lewicy niezależnej na temat strategii tej formacji – mamy na myśli m.in. teksty Michała Maleszki i Mateusza Trzeciaka oraz Jarosława Tomasiewicza, które ukazały się na łamach portalu „Nowego Obywatela” – wynieśliśmy wrażenie, iż dyskusja ta cofnęła się w rozwoju. Trochę tylko wyjaskrawiając, można powiedzieć, że jako lekarstwa na marginalizację polskich środowisk postępowych sprzedaje się, z jednej strony, politykę tożsamościową prawdziwej lewicy, gotowej
Zauważyłem taką prawidłowość, że ludzie, a szczególnie politycy i dziennikarze o poglądach liberalnych/lewackich w programach publicystycznych często się śmieją lub udają rozbawionych, a ludzie prawicy/konserwatywni są strasznie poważni.
Dobrym przykładem takiego śmieszka jest Bartosz Węglarczyk z Onetu. Mam wrażenie, że jest pod wpływem jakichś środków wyskokowych. Przeciwieństwem jest z kolei Wojciech Mucha, który jest z reguły poważny. Takich prawidłowości jest o wiele więcej to tylko przykład. Jak myślicie dlaczego tak jest? Wiem,
@tomek-um: Zwykła hipokryzja. Udają rozmodlonych, nieskazitelnie moralnych, nieomal świętych. Nie potrafią godzić się z własną naturą, stąd resentyment i efektem tego niechęć do wszystkiego, co odmienne, a także zahamowania wobec wrodzonej nam przecież seksualności czy spontanicznego wyrażania emocji. Człowiek, który panicznie boi się ekspresji, to zazwyczaj osoba na wskroś fałszywa. Lęka się ujawnić, co myśli, obawiając się, że to zdradzi jego rzeczywiste intencje. Pozostaje więc maska, wyuczone na pamięć frazy czy
Remigiusz Okraska: Komunitariańsko-populistyczna diagnoza Christophera Lascha.

Książka została wydana w 1994 roku

Wstępny rozdział poświęcony jest nakreśleniu najważniejszych czynników sytuacyjnych składających się na obraz przemian, które niepokoją Lascha. Autor konstatuje przede wszystkim rosnący rozdźwięk między zamożnością, wpływami, światopoglądem i stylem życia amerykańskich elit i reszty społeczeństwa (nie na darmo mówi się o "dwóch Amerykach"), którą te pierwsze traktują z lekceważeniem i pogardą jako motłoch potrzebny tylko do płacenia podatków i nabywania
W chwili dzisiejszej typ chłopa polskiego, jeżeli nie w masie ogólnej, to przynajmniej w

jednostkach, wybijających się na wierzch, bardzo szybko się przerabia – traci stopniowo

przysłowiową ociężałość, nieruchawość, a natomiast zadziwia częstokroć swą ruchliwością,

przedsiębiorczością i giętkością umysłową, pozwalającą mu nadzwyczaj szybko przystosowywać

się do wszelkich zmian w życiu. Jeżeli słusznym jest stwierdzenie, że dzisiejsze społeczeństwo

polskie z biernego przekształca się na czynne, to przemiana ta najszybciej na pewno odbywa się
Pobierz TenebrosuS - > W chwili dzisiejszej typ chłopa polskiego, jeżeli nie w masie ogólnej,...
źródło: comment_T7Zekj1eLqxqzsofow9QwbsmRHat6b6o.jpg
Rosyjska szkoła manipulacji

Dwa źródła rosyjskiej walki informacyjnej. Z teoretycznego punktu widzenia ma ona dwa źródła. Pierwszym są powstałe na Zachodzie koncepcje tzw. wojen IV generacji. Chodzi o rozwijane od lat 80. zagadnienia takie jak wojny: cybernetyczna, niezabijająca czy hybrydowa. Wszystkie można sprowadzić do rozważań nad tym, jak zyskać nad przeciwnikiem przewagę (a najlepiej całkowicie go pokonać) bez uciekania się do wielkoskalowego bezpośredniego starcia. Dlatego celem działań będzie w ich wypadku głębokie
Załęski: Nie potrzebujemy społeczeństwa obywatelskiego

Istnieje krytyczna wobec organizacji pozarządowych narracja, głosząca, iż trzeci sektor to sposób na rozmontowanie państwa opiekuńczego i delegowanie jego zadań poza instytucje publiczne. W przeszłości państwo dysponowało znacznie większymi środkami na realizację zadań, które dziś zostały „przekazane” trzeciemu sektorowi. Społeczeństwo obywatelskie nie jest nam potrzebne, jest to idea zwodnicza i szkodliwa, wypaczająca nasze rozumienie rzeczywistości społecznej. Raczej powinniśmy dążyć do rozwoju dojrzałego, aktywnego, wykształconego społeczeństwa politycznego, świadomego
Mateusz Chudziak -Turcji problem z Zachodem:
Bardzo dobry i ciekawy tekst o współczesnej Turcji. Szczególnie polecam tym spod tagów #turcja #bliskiwschod a także #turcjawsyrii.

Dokonujące się co najmniej od 2013 r. zmiany w polityce wewnętrznej i zagranicznej Turcji budzą na Zachodzie coraz to większe wątpliwości, a wraz z nimi pytania o tureckie intencje. Państwo, które od lat 50. ubiegłego wieku znajduje się w strukturach NATO, a także puka do
dr Michał Kuź - Trump i Rosja: odsączyć histerię od strategii:

Mało rozważnych komentatorów polityki zagranicznej USA do pewnego stopnia usprawiedliwia fakt, że Trump jest politykiem nowej generacji. Jego retoryka jest bowiem w niespotykanym dotąd stopniu uwikłana w poetykę nowych mediów i kształtowana w opozycji do tradycyjnego dziennikarskiego mainstreamu. To retoryka polityka, który nauczył się, że musi być momentami groteskowo wręcz wyrazisty, by przebić się przez terrabajty informacji i dotrzeć do
Wojna światów

Lewica jako prawy dziedzic Oświecenia opiera się na idei Postępu: zmiana ma być nie tylko historycznie zdeterminowana ale też z natury rzeczy musi nieść pozytywne skutki. Zgodnie z linearną koncepcją dziejów każda zmiana przybliża szczęśliwy Koniec Historii - świat jest wszak racjonalny! Istnieją jednakże lewicowe ideologie krytykujące paradygmat modernizacji. Nie negują Oświeceniowych wartości ale kwestionują pogląd, że modernizacja może owe wartości urzeczywistnić. Należy do nich teoria zależności (zwana też dependyzmem)
Przeczytane, zasłyszane, zobaczone (Lasch, Żuławski, Hoeres, Alfred „Grubas” Benzinger, Streżyńska i inni)

Panowanie zglobalizowanej „neoarystokracji”, która, jak zauważył Lasch, odziedziczyła wady dawnej arystokracji, ale nie praktykuje jej cnót, wzbudza coraz większy opór, ponieważ nie tylko wyobcowała się z ludu (taka alienacja jest poniekąd zjawiskiem systemowym), ale ponadto uczyniła go przedmiotem swoich bezustannych zabiegów pedagogicznych, dręcząc go moralnie i ideologicznie. O ile dawne elity arystokratyczne, zajęte swoimi własnymi ważnymi sprawami, w znacznej mierze
[ O bonapartyzmie i faszyzmie [1934]](http://lewicowo.pl/o-bonapartyzmie-i-faszyzmie/)

Oczywiście rozpatrując bonapartyzm i faszyzm w ich konkretności historycznej musimy pamiętać, że nie można sprowadzić zjawisk socjalnych do „czystej” postaci, bo zawsze mamy cały szereg form pośrednich, w których różnice zdają się zacierać. Dlatego też musimy starannie odróżnić cechy pierwszorzędne, zasadnicze od drugorzędnych, nie szukając iluzorycznych syntez. Pojęcie faszyzmu stało się uniwersalną etykietą dla wszystkiego, co trąci reakcją społeczną. W znanej teorii wykoncypowanej przez ortodoksów
Armia Boga: Talibowie – ludzie o umysłowości średniowiecznych mistyków

Taliban pozostaje zagadką dla ludzi Zachodu. Gdy w marcu 2001 r. wysadzali bezcenne posągi Buddy, prasa spekulowała, że to tylko blef, szantaż mający na celu uznanie reżimu talibów przez społeczność międzynarodową. Racjonalny umysł Europejczyka z trudem potrafi pojąć ludzi kierujących się zupełnie inną, religijną, motywacją. A tymczasem talibowie to ludzie o umysłowości średniowiecznych mistyków. To zderzenie mentalności można było dostrzec w opublikowanym 26
Maoizm, polpotyzm, dengizm: trzy formy azjatyckiego marksizmu

No to z okazji 20 rocznicy śmierci Denga Xiaopinga artykuł o dalekowschodnim marksizmie

Polityczna i gospodarcza hegemonia Euroameryki w XIX i XX wieku pociągała za sobą też europejską hegemonię intelektualną. Uzależnione ludy Afryki i Azji przyjmowały jako „wyższą” kulturę europejską. Paradoksalnie, nie oznaczało to jednak asymilacji ale wykorzystanie europejskich idei do walki z euroamerykańską dominacją. Podczas gdy pierwsze przejawy antykolonialnego oporu przybierały formę ksenofobicznej reakcji