Dostałem wczoraj mandat w autobusie MZK #bielskobiala chociaż miałem ważny skasowany bilet xD. Nie znalazłem go w porę podczas kontroli i przyjąłem, bo kontroler powiedział mi, że podskoczę do biura z biletem i mi to anulują. Dzisiaj tam wpadam z biletem, a miła pani mi mówi że to tak nie działa i tylko jakbym nie miał przy sobie miesięcznego to mogę się odwołać, a tak to muszę pisać "prośbę o anulowanie mandatu".
@Wandsbeker: Posłuchaj mnie uważnie. Jutro o 19:45 masz samolot do meksyku.
Bilet wyśle Ci zaraz na e mail. Gdy wyjdziesz z lotniska pod czerwoną budką telefoniczną jest skrytka,
otwórz ją tajnym hasłem : hajduszoboszlo. W niej znajdziesz nowy dowód osobisty,
3000 pesos i kluczyki do mieszkania na przeciwko. Od dziś nazywasz się
Juan Pablo Fernandez Maria FC Barcelona Janusz Sergio Vasilii Szewczenko i jesteś rosyjskim imigrantem z Rumuni.
Pracujesz w zakładzie
Na drugie mam na imię przypał (,)
Chwile temu weszłam do biura. Codzienny pracowniczy rytuał - torba z żarłem na krzesło, wyjmuję słuchawki z uszu i słyszę dalej muzykę. Jak się okazało całą drogę od wyjścia z domu po przez marsz na przystanek, czekanie na światłach, jazdę tramwajem, bieg na tramwaj2 i drogę do pracy muzyka jednocześnie leciała w słuchawkach i ba głos z mojej kieszeni.
To wyjaśnia
Kurła, Mirki, zrobiłem sobie herbatę i w szejkerze białko z mlekiem. Zaniosłem sobie do pokoju, jebłem się wygodnie na kanapie, żeby elegancko popijać herbę i białeczko do #skoki. Zgadnijcie, co chwyciłem i zacząłem trzepać ( ͡º ͜ʖ͡º) żeby się ładnie rozpuściło, no zgadnijcie tylko. #herbata #przypal #dramat
Przed chwilą zaczepiła mnie kobita z redakcji MamoToJa i zapytała "co sądzę o pomyśle, żeby dzieci uchodźców nie uczyły się razem z polskimi dziećmi"?
Ja, mistrz przemów, Pierwszy Mówca w mojej rodzinie, wiem co powiedzieć. Przygotowywałem się na taki scenariusz godzinami. Nagle bierze trema, otwieram usta, i:
"Sądzę, że sytuacja w krajach objętych wojną jest drastyczna, mamy tam dwie siły ze sobą walczące. Z jednej strony prezydent Assad, wspierany przez rosjan, a
Ludzie co ja #!$%@?łem…

Wstałem zmęczony, może spałem 2 godziny (bezsenność, lekka depresja, nerwica lękowa/natręctw).
Ogólnie to czas zaliczeń w klasie maturalnej, więc zaliczam przedmioty.
Jestem zapisany do psychiatry z wyżej wymienionych powodów.
Mama poinformowała mnie, że w okolicach dnia wizyty, będą do mnie dzwonić, by potwierdzić, że przyjdę.
Jest lekcja dzwoni telefon, ale piszę sprawdzian i nie odbieram.
Jakieś pół godziny później jest przerwa, oddzwaniam.
Dodam, że zmęczony i fizycznie, i
#historia #z #pracbaza
Pamiętajcie mirki. Nie #!$%@? kelnera, a zwlaszcza takiego w sezonowej pracy, co to pracy ma za czworo.
Pewien dzień wakacji. W powietrzu rozchodził się stężony zapach januszy i grażyn, którzy to przyjechali nad morze, ze swoich dziur. Wiadomo, najpierw kąpiel i opalanie, a potem trzeba coś zjeść. No i do knajpy, gdzie pracowałem, wchodzą oni. Grupka starszych polaków, władców pól cebuli w #!$%@? wielkim. Ahhhh, wiedziałem, że kabaret nastanie.