#przypadek #prawdopodobienstwo #nauka #fizyka #matematyka #logika

Zauważyłem, że wielu wybitnych naukowców nie rozróżnia przypadku od prawdopodobieństwa jak gdyby sami nie rozumieli tematu, o którym opowiadają.

Prawdopodobieństwa to skończone zbiory możliwości (te dwa kółka u góry na moim obrazku), natomiast przypadek to zdarzenie czysto losowe, którego nie ograniczają ramy żadnego zbioru możliwości (luźno rozrzucone cyfry u dołu obrazka), ilość możliwych przypadków
tojestmultikonto - #przypadek #prawdopodobienstwo #nauka #fizyka #matematyka #logika
...

źródło: comment_fgTT5ExaJ3Fr7GorHNRTi0N15xE1BIV1.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Prawdopodobieństwa to skończone zbiory możliwości


@tojestmultikonto: No tak nie do końca, możemy określić przestrzeń probabilistyczną na np. odcinku [0,1] z przestrzenią zdarzeń jako zbiory Borelowskie na tym odcinku i funkcją prawdopobieństwa jako miarę lebesgue na tym zbiorze i zapewniam Cię, że zbiór ten nie jest skończony. :)
  • Odpowiedz
@tojestmultikonto: zauważyłem, że wykładowcy sami wprowadzają chaos używając słowa przypadek jako określenia każdej z liczb danego zbioru i przypadku jako zdarzenia losowego nie mającego nic wspólnego z prawdopodobieństwem, więc i nie będącego częścią żadnego ze zbiorów prawdopodobnych możliwości tylko czegoś spoza. każdy ze zbiorów można też określić jako przypadek ale taka nomenklatura jest myląca i prowadzi do niezrozumienia.
  • Odpowiedz
Zdaję sobie sprawę, że rozmawialiśmy na tyle dawno, że samo hej/co tam będzie strzałem w kolano. Jeśli coś pójdzie nie tak, to chcę mieć pewność, że nie z mojej winy. To jednak 9/10 z charakterem, który pewnie selekcjonuje ostro więc nie ma miejsca na tanie zaczepki.


@AnonimoweMirkoWyznania: po co w ogóle ten kilometrowy wpis, rozkładanie wszystkiego na czynniki pierwsze i ostrożność i asekuracja jak przy grze w Sapera? taktyką "na
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Byłem wczoraj w biedronce. Chciałem kupić pomidorki, ale większość paczek albo miała pleśń na łodygach, albo nawet już na roślinie. Widać było, że sporo leżą, bo liście opadłe.
W kurtce miałem marker i coś mnie podkusiło, żeby zaznaczyć od spodu wszystkie trefne opakowania. Narysowałem na nich małe znaczki.
Dzisiaj idę, chcę kupić pomidory i co? Opakowania z moimi znaczkami, ale już bez pleśni.
Czary.
#przypadek #biedronka #polska
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach