Tak czytam te niekończące się walki typu #bojowkaandroid vs #bojowkawindowsphone , #iphone vs #xiaomi , #windows vs #linux i dochodzę do wniosku, że dochodzimy do czasów nowych wojen religijnych. Tylko czekać aż np ajfoniarze ogłoszą swoje wolne komuny w których będą palić androidziarzy na stosie, a androidziarze będą prosić centralę Google o interwencję zbrojną w celu wybicia applowych heretyków xD

#przemysleniazdupy
W życiu i na świecie #!$%@? jest selekcja z przypadku.

Miałam kiedyś w bloku szczęśliwe fajne pogodne małżeństwo. Wiek 30-35. Jako dzieciaki lubiliśmy ich, nie darli się na nasze wygłupy, z uśmiechem mówili dzień dobry, zawsze wtuleni spacerowali. Pani zmarła na raka właśnie w wieku ok. 35 lat.
Pan się załamał, mocno schudł, chodził jak cień człowieka, pomykał ze spuszczoną głową do domu i tak sobie samotnie żył. Z tego co wiem,
Właśnie obserwuję przez okno parę gawronów, budujących sobie gniazdo.
Pani gawron i Pan gawron co chwilę donoszą nowych gałązek, układają je, przycinają dziobami... Ale w gnieździe siedzi też inny gawron, siedzi i nie przynosi gałązek, nie układa ich.
To taki przegryw-stulej który dalej mieszka z rodzicami, całymi dniami siedzi w domu, nic nie pomaga, zupełnie jak 3/4 mirko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#heheszki #gownowpis #przemysleniazdupy #ptaki
@DamiDami: niestety poprzez zaściankowe zasady morlane nigdy do tego nie dojdzie. Mirabelkom wydaje się, że ich cycki są wyjątkowe i może je oglądać co najwyżej mąż. Wystarczy pojechać na wakacje gdzieś gdzie normą jest opalanie się topless na plażach - jedyne kobiety w pełnym bikini to będą Polki.
#!$%@? się czuję ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Kilka lat temu jak mówiłem że chcę do czegoś to każdy się wyśmiewał że gadam pierdoły i nie da się na mojej pasji zarobić i żebym się lepiej zajął pracą fizyczną...zamknąłem się w sobie. Nikomu nie mówię czym się zajmuję, na czym zarabiam...rodzice, znajomi myślą że jestem nierobem. Dzisiaj w oczach rodziny, znajomy nadal jestem nierobem ale nie wiedzą że zarabiam
Właśnie wróciłam z kolacji u znajomych. Znacie ten żart, że jak rozpoznać wegana? Sam Ci o tym powie. He he.

Taki słaby suchar niby, a jednak prawda.

Poszłam na tę kolację. Było to u kolegi w domu i zaprosił on swoją koleżankę, której nie znałam. Po 10 minutach dowiedziałam się, że ona przeszła na weganizm... Nawet o nic nie pytałam. Po prostu laska powiedziała: wiesz, przeszłam na weganizm, bo uważam, że to