• 4
@robertK Londyn z tego co wiem jest na zachodzie. A co do tego gdzie kto mieszka... każdy lubi co innego. Jeden lubi gangbang podczas spaceru urządzony przez "inzynierow", inny mieszkanie wśród swoich. Nie oceniam ( ͡° ͜ʖ ͡°) . Osobiście wolę ciszę i spokój.
  • Odpowiedz
  • 0
@robertK Porty zazwyczaj są w miastach albo koło miast stąd i coś tam widziałem. Koniec końców - skoro byłeś w strefie no-go to pewnie zauważyłeś dlaczego ja tak nazwali. Gdyby było fajnie i bezpiecznie, zapewne nazywało by się to Fun City lub inny BlackDisneyland.
  • Odpowiedz
Tak mnie naszło i zastanawiam się - czy i jakie są realne szanse na znalezienie źródła i przyczyny ognia przy tak wielkim pożarze. Jak spalą się dwa mieszkania to idzie jeszcze jakoś ustalić, że zaczęło się od pokoju (więc może kiep) albo kuchni (gaz), itp. ale przy dziesiątkach mieszkań? Z nagrań i relacji świadków może uda się zawęzić poszukiwania do "gdzieś koło 10-15 piętra, tam w tym lewym rogu", ale co dalej?
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@piwniczak: czyli sąsiad pukał do ludzi że im się balkon pali, bo na suszące się pranie spadł niedopałek, a w tym czasie wybuchła im lodówka?
I to jest najbardziej prawdopodobna wersja?
Nie pozostaje mi nic więcej do powiedzenia jak

  • Odpowiedz
przecież to nie jest tylko betonowy blok, w środku jest cała konstrukcja, wszystkie pręty i inne metalowe obiekty, które pod taką temperaturą się wyginają itp


@Myrdzia: Przecież @gravelet pyta co się tam pali, bo to co wymieniłaś się nie pali.
  • Odpowiedz
@gravelet: ale ogień(a raczej ciepełko) może sobie wędrować szybem wentylacyjnym, szybami wind itp gdzie są smary, oleje itp, potem wpadnie na jakiekolwiek substancje palne na danym piętrze i pyk, pięterko się jara, karuzela jedzie dalej. Styropianowe ocieplenie też sie "pali" swoją drogą
  • Odpowiedz