• 1
@Raciatek to jest list z holenderskiej skarbówki. Zazwyczaj jak przychodzi to możesz się spodziewać, że masz im coś do oddania np. księgowy źle Ci obliczył o zwrot podatku czy nie przerwałeś pobierania jakiegoś świadczenia typu dodatek do ubezpieczenia i trzeba teraz oddać im różnicę. Żeby było zabawniej oni potrafią się z czymś takim obudzić dajmy na to rok albo dwa po fakcie gdzie Ty już dawno wróciłeś do polszy i zdążyłeś
  • Odpowiedz
@zbigniew_wodecki: może i pasta, ale tak wygląda Wasze życie.

Macie 20 lat, narzekacie na wszystko, nic Wam się nie chce zrobić, a nawet jak Wam starzy tworzą sytuację w której możecie niezobowiązująco pobyć z plcia przeciwna, to chowacie się w kulkę i nara xD

Tak wygląda dorosłe życie, albo weźmiecie się za siebie (choćby na jednej płaszczyźnie), albo nic z Was nie wyrośnie.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@ryhu niestety jest to wiedza tajemna, i sama "antygona" już tu nie wystarczy, musisz przeczytać jeszcze króla Edypa żeby wiedzieć
  • Odpowiedz
Jutro mame zabieram na chyba pierwsze wakajki od 40 lat. Pierwszy raz w ogóle będzie za granicą. Tak sie boi, że spóźni się na lotnisko, że przyjeżdża nocować w mieszkaniu narzeczonej. Dziewczyny zaraz przyjeżdżają, a ja już powoli się do tuszenia picki. To taka pitca, na którą dwa dni trzeba czekac #pdk. Fajny uczuć. Łezka się kręci.
#chwalesie
Krachu - Jutro mame zabieram na chyba pierwsze wakajki od 40 lat. Pierwszy raz w ogól...

źródło: temp_file7427205747447314907

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od wczesnej młodości chciałem zostać magiem. Pewnego razu gdy wracałem z pola po ciężkim dniu wyrywania rzepy, zobaczyłem za miastem orka. No i byłaby to ostatnia rzecz, którą zobaczyłem, gdyby między nami nie wyrósł nagle szkielet goblina. A potem kolejny, następny i jeszcze kilka. Mag w czerwonej szacie również pojawił się po chwili, kulą ognia ostatecznie kończąc żywot zielonej bestii. Nie wiedziałem co powiedzieć, więc patrząc z podziwem mruknąłem tylko:
-Dziękuję...
Tu jednak historia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach