Dziwny sen miałam dzisiaj. Śniły mi się jakieś bagna, jakieś zarośla we mgle. Taki lekki zmrok, gałęzie z omszałych drzew opadające do samej ziemi i ktoś, kogo nie pamiętam mówi, że tu straszy jakiś duch. Ten duch po jakimś czasie błądzenia po lesie, niskim gardłowym głosem zaczyna do mnie coś mówić. We śnie strach level 9000.

Później inna scenka dotycząca tego wątku u jakiejś staruszki w drewnianej chacie siedzę i słyszę od
@sidewinder: od 1968 roku rozpoczęła się (trwające 2-3 lata) w kairskiej dzielnicy Zeitoun, na dachu tamtejszego kościoła (obrządek koptyjski zdaje się) seria "objawień". Co ciekawe uchwycona przez aparaty i kamery. W materiałach widać świetlistą postać okrzykniętą mianem Matki Boskiej, czy też "świetlistego gołębia" okrzykniętego mianem Ducha Świętego. Jestem katolikiem, ale dość sceptycznie podchodzę do takich interpretacji - nie było w tych "objawieniach" przesłania jak w Fatimie na przykład, po prostu gra
#paranormalne #zjawiskaparanormalne #zdjecia

Trafiłem właśnie na starą fotkę wykonaną w trakcie błysku pioruna, z późniejsza małą obróbką w photoshopie. Zdjęcie ma ponad 10 lat, robione jeszcze jakimś telefonem z aparatem 0,3 mega pixela ;)

Z tego co pamiętam bawiłem się tym zdjęciem w photoshopie, bo widziałem na tym zdjęciu coś dziwnego. Dzisiaj przeglądałem stare pliki, no i trafiłem na te zdjęcia.

Widzicie coś tu dziwnego?
Pobierz
źródło: comment_LTeRTeyckkwFA2fD6ssl3YcSSu2IeOWM.jpg
Zauważyłem ostatnio coś dziwnego. Ludziom, którzy sprawili mi przykrość lub zrobili coś złego przytrafiają się złe rzeczy

Mój znajomy, który twierdził, że mi #!$%@? - wylądował w psychiatryku
Moja kierowniczka, mobbing king #1 - spaliło jej się pół chaty
Moja mama: kazała mi #!$%@?ć z domu - uraz kręgosłupa
Mój najlepszy kolega do niedawna - dostał wyrok w zawieszeniu
Moja dziewczyna zawsze jak się ze mną kłuci to coś jej się psuje,
ej mirki jak to jest że #!$%@? ostatnio wpadła mi do głowy zupełnie przypadkowo osoba z dalszej rodziny której nie widziałem baardzo długo czasu i właściwie nie mam z nią żadnych powiązań, nie myślę o niej nigdy, wpadła mi do głowy dosłownie zupełnie losowo, zwykle jestem w stanie przypomnieć sobie ciąg skojarzeń które mnie doprowadziły do czegoś ale teraz nie
no i mireczki moje drogie wyobraźcie sobie że jakieś 2 minuty po
@lazer: no jestem.
Pewnie jakbyś poszedł z czymś takim do terapeuty osadzonego w tym nurcie psychoanalitycznym, to by badał Twoje myśli wielkościowe :D
Terapeuta Ci nie odpowie na pytanie, czy to czego doświadczyłeś to proroctwo, czy nie. Raczej skupi się na tym, czemu uważasz, że to mogło być proroctwo.