Otello Giuseppe Verdiego w Royal Opera House Londyn.
Przyznam, że już dawno nie oglądam tak statycznej inscenizacji, choć wiem, że Otello to nie Trubadur ale tu było sennie jak w brazylijskim kryminale. Gdyby nie Maria Agresta (Desdemona) można by uznać, że nic się na scenie nie wydarzyło. Tylko ona wniosła moc i żar. Jonas Kaufmann do końca był nieprzekonujący, podobnie jak Marco Vrantogna, że o Frederico Antoun nie wspomnę.
Rzadko mi się
Przyznam, że już dawno nie oglądam tak statycznej inscenizacji, choć wiem, że Otello to nie Trubadur ale tu było sennie jak w brazylijskim kryminale. Gdyby nie Maria Agresta (Desdemona) można by uznać, że nic się na scenie nie wydarzyło. Tylko ona wniosła moc i żar. Jonas Kaufmann do końca był nieprzekonujący, podobnie jak Marco Vrantogna, że o Frederico Antoun nie wspomnę.
Rzadko mi się































https://youtu.be/10okVreqe0s?t=14729
I to jeszcze cosplaye porobili, nawet Brelcia jest <3
#muzyka #muzykaklasyczna #muzykazgier #opera #orkiestra #lostark
źródło: comment_1656260377jiU5Fwmkib07ORqnmJS9zE.jpg
Pobierz