@MateriaBarionowa: nie.
Są dwa tryby przyjęcia pacjenta.
Jeżeli wizyta jest prywatna, to nie ma możliwości finansowania przez NFZ dalszych etapów leczenia, na które pacjent jest z tej wizyty kierowany.

Żebyś otrzymal skierowanie od specjalisty na TK na nfz, wizyta u niego również musi być na nfz (i zazwyczaj ona z kolei odbywa się na podstawie skierowania od lekarza POZ rozliczającego się z
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 91
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DinaKaliente: moja Mama była na profilaktycznej mammografi w jakimś z------m mammobusie, i lekarka nie wykryła nic na zdjeciu, potem ze 3-4 tyg. potem mama sama wyczuła, jak pokazala zdjecie z mammo innemu lekarzowi to tamten sie dopatrzył, wiec miesiac w plecy..
  • Odpowiedz
Większości chemioterapia kojarzy się z kroplówkami i wypadającymi włosami i o ile rzeczywiście często tak to wygląda, to akurat nie w moim przypadku. Sutent, który przyjmuję regularnie od września 2018 roku ma postać tabletek i nie powoduje u mnie łysienia, natomiast siwienie jak najbardziej, ale o tym później.

Opakowanie 28 tabletek starcza na 6 tygodni, jako że przyjmuje się je w cyklu 4+2 (4 tygodnie zażywania / 2 tygodnie przerwy) lub 2+1+2+1 (jeśli
demontre - Większości chemioterapia kojarzy się z kroplówkami i wypadającymi włosami ...

źródło: comment_m2UsZ6bg4KFKOtmUtH6SIYpm7iPCZy0I.jpg

Pobierz
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niestety poprzedni wpis na temat raka, który miał prawie 600 plusów i kilkadziesiąt komentarzy wyleciał bo komuś (pozdrawiam #nmm) przeszkadzało jedno przekleństwo ( @a__s kiedyś lepiej dobieraliście moderatorów ;)). Poniżej odpowiednio ocenzurowany wpis, żeby nikogo nie urazić.

Umieranie na raka to chyba najpodlejszy i najbardziej odzierający z godności sposób na odejście.

Od ponad roku jestem w trakcie chemioterapii paliatywnej i nawet największemu wrogowi nie życzę tego s*****syństwa.


Niestety zdążyłem
  • 59
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Deykun: Ano niestety, parę lat temu śmieszkowałem z Wami na mirko a teraz taki psikus.

@nie_mowie_po_kociemu: Nie, nikt w rodzinie nie miał nigdy raka. Zresztą ze względu na mój wiek (32 lata w momencie diagnozy, 34 teraz) jestem bardzo dziwnym przypadkiem, bo to nowotwór dopadający ludzi po sześćdziesiątce. Raz padło nawet pytanie czy w pracy miałem styczność z toksynami albo promieniowaniem, ale o ile wykop potrafi być toksyczny
  • Odpowiedz
@bigger: Przede wszystkim bardziej dbałbym o relacje z ludźmi - rodziną, bliskimi, przyjaciółmi. Całe szczęście dostałem jeszcze tyle czasu, że miałem możliwość naprawienia kontaktów z tymi, z którymi przez lata się rozeszliśmy. Choroba uświadomiła mi, że jednego dnia ktoś jest a drugiego może go już nie być, więc nie warto tracić czasu.
  • Odpowiedz
Umieranie na raka to chyba najpodlejszy i najbardziej odzierający z godności sposób na odejście.
Od ponad roku jestem w trakcie chemioterapii paliatywnej i nawet największemu wrogowi nie życzę tego s-----------a.
#rak #onkologia #nowotwory
  • 137
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Morsikk: Nic z tych rzeczy. Często słyszę stwierdzenie, że ktoś nie będzie mi mówił o swoich problemach bo przy moich to jest banał, a ja uważam że to że mam raka nie znaczy że czyjeś problemy są mniej ważne.

Natomiast dopiero teraz zdałem sobie sprawę z tego jak bardzo ważne jest zdrowie. Pracę znajdziesz inną, dług spłacisz, znajomych można zmienić ale jeśli stracisz zdrowie to pozamiatane. I myślę, że większość
  • Odpowiedz