nie rozumiem trochę tego calego #nofapchallenge. masturbacja przynajmniej w moim przypadku bardzo często wynika z braku ciekawszego zajęcia, albo zwykły nadmiar myśli o seksie. jednakże jeśli miałem coś co mnie zajmowało (praca, szkoła do późna) to nawet przez myśl mi nie przechodziło żeby sobie zwalić. nk wyjaśni jak to działa, może to tylko ja mam takie podejście.
ale mnie #!$%@?ą normiki co rozpisują się jak im to łatwo przychodzi #nofapchallenge i już za drugim podejściem wytrzymują 3 miesiące. no #!$%@?, jakbym miał dziewczynę to też bym tyle wytrzymał. ale nie mam, i maksymalnie wytrzymałem 17 dni nofapu, a zacząłem go praktykować parę lat temu.. ciężko w #!$%@? wytrzymać dłużej niż tydzień bez fapania mając 20 lvl całe życie bez ruchania i twnogf..
#stulejacontent #nofapchallenge #przegryw #tfwnogf
@watch_out: masz rację, kiedyś miałem dziewczynę, nawet parę razy zdarzyło mi się w życiu być w bliższej relacji z różowym, wtedy mimo tego że nie robiliśmy ze sobą seksów to pamiętam że waliłem konia rzadziej, a porno to prawie nie oglądałem. Porno w moim życiu to była najpierw ciekawość świata, potem zastępstwo w czasach gdy się nie miało dziewczyny do przytulania i całowania. Tak nawet to jest już duży plus w
5-6 tydzień /∞

Szczerze nawet tego nie liczę ile dni itd jakoś nie mam na to parcia, najważniejsze dla mnie, że już ponad miesiąc udało mi się wytrwać.. Największa przerwa od około 11 lat, organizm mi #!$%@? takie akcje, że sam nie wiem. Wczesniej nie wyobrażałem sobie o co chodzi ludziom z tym flatline - teraz już rozumiem, udręka.. Pytanie do bardziej doświadczonych w temacie, ile może trwać flatline i jakie mieliście
Szczerze powiedziawszy flatine to kwestia bardzo indywidualna. Z tego co czytałem, to u innych potrafił trwać nawet dwa tygodnie. U mnie, przy mojej pierwszej trzy miesięcznej ascezie, trwał może z cztery dni i był raczej uwarunkowany otoczeniem (natłok obowiązków) oraz #!$%@?ą pogodą za oknem.
Nie wiem czy to normalne, ale mój różowy potrafi być dla mnie mily cały dzień, a pod koniec dnia się obrazić o coś co sama pisała i się nie zgodziłem, dziś rano pisała mi że nie chce bym oglądał porno #nofapchallenge ,bo czulaby się nie wartościowa, po czym wieczorem pisze mi że chciałaby kiedyś poligamie, rozmawiając z nią o tym napisałem jej ze póki co nie zaczęliśmy uprawiać seksu, a ona ze
3/∞

Zaraz minie 3 dzień challengu, wyślę ten wpis i idę spać. Jeśli jutro się nie złamię to wreszcie przekroczę magiczną barierę 4 dni, której nie mogę przekroczyć od miesiąca. Wiecie co jest dla mnie najgorsze podczas tego challengu? Nagie zdjęcia same mi wpadają w ręce za każdym razem jak otwieram przeglądarkę. Przykład? Oglądam sobie jakiś teledysk na YouTubie, a tam goły tyłek. Albo ktoś mi podeśle jakieś zdjęcie gdzie widać kawałek
Tl;dr Nie daj się uzależnić od jakiegoś gówna, które wypluwa z ciebie cynę, wapń i kupę innych ważnych składników, a przede wszystkim twoich następców.
7/nieskończoność #nofapchallenge
Bez żadnych ostatnich razy, gdzie się wali do flaka, czy tym podobnych, postanowiłem rzucić to gówno, w którym tkwiłem od kwietnia 2015 roku, gdzie tydzień w tydzień odpalałem co 2-3 dni lub niestety częściej jakieś frakcyjne ruchy.Mimo tylko 7 dni widzę po sobie, że następuje zmiana,
@OzaweNakashi: dla mnie się nie liczą, ale to z powodu #tfnogf więc jak nastąpi cud to znaczyło że wyszedł bym w pewnym stopniu z #!$%@?. Ja uprawiam nofap, albo właśnie nie uprawiam automiłości ze względu na to żeby wyjść do ludzi z mojego #!$%@?, które niby nie duże ale swój byt chcę poprawić.
#anonimowemirkowyznania
Osiągnąłem dno jako człowiek a przynajmniej tak się czuję.
W liceum byłem uzależniony od porno. Dzwiennie potrafiłem nawet po 10h spędzać na oglądaniu porno i szukaniu go na trackerach z torrentami. Najbardziej satysfakcje czułem gdy odnajdywalem nowy rodzaj porno i udawalo mi sie jakas perelke znalezc.
Pozbylem sie tego uzaleznienia... do wczoraj.
Cos we mnie peklo. Zarejestrowalem sie na trackerze i ponad 8h spedzilem nad szukaniem pornoli i dodadawaniu ich do
@castillo20: Drogi pamiętniczku trzeci dzień no fap 3/60. Na razie się jakoś trzymam, ale wiem co wkrótce nastąpi :) Równocześnie zacząłem wpierdzielać SSRI to powinno pomóc ( obniżone libido). Podwyższona serotonina + naprawa receptorów dopaminowych -> ku lepszemu !
#nofapchallenge #wyjsciezprzegrywu #fobiaspoleczna
Pobierz castillo20 - @castillo20: Drogi pamiętniczku trzeci dzień no fap 3/60. Na razie się j...
źródło: comment_I8EIBLipKecUCavRZ1NV4XplwTvtZ0kw.jpg
Obejrzałem niedawno kolejny raz film "Wstyd". Jak ktoś nie widział, to polecam. Historia faceta po trzydziestce, który ma dobrze płatną pracę, mieszka w Nowym Jorku i ma powodzenie u kobiet. Jest niestety seksoholikiem oraz jest uzależniony od pornografii i masturbacji. Doskonale pokazano jak to całe gówno rozwala wewnątrz człowieka oraz relacje z ludźmi. Jak odbiera godność. To co między innymi przykuło moją uwagę, to ciekawe wykonanie piosenki "New York, New York". Dla
xud9 - Obejrzałem niedawno kolejny raz film "Wstyd". Jak ktoś nie widział, to polecam...