#nofapchallenge 8/oo Idzie nad wyraz dobrze, tylko muszę się czymś zajmować w domu albo po za nim jak wracam z #studbaza oby koledzy wyciągnęli mnie gdzieś dzisiaj na miasto.
Z plusów to mogę powiedzieć że mój umysł jest jak by mniej mętny, lepiej czuje na duchu, jak by szybciej się regeneruje po wysiłku, mniej śpię i łatwiej przychodzi mi wstawanie wcześnie rano na zajęcia.
@AnonimoweMirkoWyznania: Trudno unikać potrzeby masturbacji, jeżeli cały czas siedzisz w domu. Zajmij się czymś, co zaprzątnie Ci głowę. Ja polecałbym od siebie siłownię.
Najgorsze formy magnezu IMO to tlenek magnezu i węglan magnezu. Brałem to ścierwo 2 lata temu. Zacząłem w czerwcu/lipcu 2015, a rzuciłem jakoś na wiosnę 2016. Zauważyłem u siebie arytmię, nerwowość, szybkie męczenie (nawet przy najmniejszym wysiłku fizycznym), stany lękowe, depersonalizacja, problemy z koncentracją. Czułem się jak jakiś zdechlak. Nie łączyłem tych wszystkich objawów z magnezem. Myślałem, że to przez późne siedzenie w nocy i zakuwanie do kolosów. Po rzuceniu tego cholerstwa
@AnonimoweMirkoWyznania: współczuję i Tobie i Twojej dziewczynie. Skończ z tą masturbacją, bo niedługo w ogóle nie będzie Ci przy niej stawał i nabawisz się jakichś poważniejszych problemów natury zdrowotnej (tej fizycznej i psychicznej).
@mmdnnn: tak, pierz mu mózg. Nie trzeba być chorym czy słabym żeby iść do psychologa. Czasami wystarczy iść na jedną wizytę. Najwyraźniej nie masz depresji. Nie da się wziąć się w garść mając myśli destrukcyjne, zaburzenia osobowości, czy depresję. Depresja jest poważną chorobą i siłownia jej nie wyleczy, wręcz przeciwnie, siłownia może wpędzić w kolejne problemy emocjonalne jeśli ktoś jest osobą podatną lub z niską samooceną. Nie twierdzę, że psycholog
@mmdnnn: ależ oczywiście, skończenie z nałogiem przede wszystkim! :) jakiekolwiek nałogi sprawiają, że nasze samopoczucie bardzo spada, dlatego zgadzam się, niech próbuje skończyć z nałogiem. Myślę, że najlepiej będzie na zasadzie podwójnej ściany żeby się wyzbyć efektu 'a co mi tam'.
@kywopek: Spytaj się swojej dziewczyny, czy nie chce się pobawić strap-onem. Dla niej będzie to mniej gejowskie niż Ci się wydaje, a Ty się zadowolisz nie robiąc nikomu krzywdy
Mam już doświadczenia z przeszłości z NOFAP, więc póki co luz (choć ochota na fap już jest) ;) Kiedyś dotrwałem gdzieś do 80 dnia, więc teraz nie może być gorzej. Choć przyznam, że poprzednio od 70 dnia czułem się gorzej, niż wcześniej i supermoce się skończyły. Grunt że pewność siebie rośnie i pojawia się postawa "miej w------e, a będzie ci dane" :)
piszecie tylko o niewaleniu ale to tylko ułamek, żeby podleczyć układ nagrody. Wielu fapowiczów jest uzależnionych choćby od gier komputerowych. Po latach nawet nie grają dla przyjemności, lecz z kompulsywnego przymusu...