Potrzebuję skutecznego i sprawdzonego sposobu na to żeby nie walić konia przez tydzień będąc uzależnionym od codziennego spuszczania się kilka razy dziennie. Na razie próbowałem nie walić przez 2 dni ale bez efektu.

Jakiś substytut np. bieganie albo siłownia pomoże? Głupie żarty będę od razu kasował to nawet nie próbujcie

#nnn #nofapchallenge #nofap #masturbacja
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#nofap

siema mam pytanie czy jak flirtuje z kobietą i i ona mi mówi co chciałaby ze mną robić a mi się to podoba i mam taką jakby pamięciówkę ale nie wale tylko mi stoi to czy to przerywa challenge
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#nofapchallenge #nofap a zwłaszcza #noporn
Proszę Państwa, w mojej opinii, instytucja tego czelędżu, albo nawet sam nofap w swej istocie, jest kiepskim pomysłem.
Żeby celibat miał sens, musi mieć jakiś wypełniacz, coś w zamian.
Idea, religia, wiara, działanie, ćwiczenie, praca.
Wszystko co mocno angażuje głowę, czas i odciąga od tego plugastwa.
Amen.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Szej_Hulud Przecież nie można 24 godz na dobę ćwiczyć, medytować, modlić się, pracować itd...

Mnie ochota na zwalanie nachodzi najczęściej w łóżku - jak się kładę spać albo po przebudzeniu rano. Wyobrażam sobie ze mam się do kogo przytulić... No i się zaczyna
  • Odpowiedz
Minął długi weekend spędzony u rodziców. Dziś po pracy siłownia i zakupy. Godzinę temu wróciłem do swojego mieszkania, do mojej samotni gdzie przegrywam swoje życie. Cisza i pustka. Nikt nie czeka. Ta ciszę przerywa jedynie brzeczenie lodówki. I tak prawie każdy dzień od poniedziałku do piątku.

Mam ochotę siebie zwalić konika na smutno. Ale jakoś tak z drugiej strony... Nie czuję potrzeby. Nie chce mi się.

#samotnosc #przegrywpo30tce
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@soyunmago

Z czystego pragmatyzmu - że względu na pracę. 3 lata temu zmieniłem robotę. Nie chce mi się codziennie dojeżdżać 50 km w jedną stronę i tracic 2 godizny w dniu na same dojazdy... ( a jeździłem tak przez rok dopóki nie kupiłem i nie wykończyłem mieszkania).

Wczensiej pracowałem dużo bliżej domu, więc mieszkałem z nimi. Zreszta odczuwałem też pewna presję że należałoby iść na swoje, chociaż spróbować......
  • Odpowiedz