Mirki przepraszam.. Przepraszam że byłem debilem.. Wiecie że zakończyłem swój związek.. Niby wszystko ok.. Ale dowiedziałem się że w trakcie mojego związku, moją narzeczona miała bolca na boku..

I to nie jest żart.. Po tym jak się dowiedziałem, załamałem się.. Ciężko mi jak cholera..

Wiem że proszę o dużo, ale napiszcie mi coś co mnie podniesie.. K!@#a, stary chłop a..

#!$%@?..
  • 63
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bluelight: Miałem podobnie. Pomyśl o tym w ten sposób: Co by było gdybyś miał z nią ślub i dziecko i wtedy by to wyszło na jaw? Jak dla mnie to powinieneś się cieszyć bo nie wszedłeś na ogromną minę, która mogła #!$%@?ć CI życie.
  • Odpowiedz
Mirki mam dylemat...
Wczoraj niestety potrąciłem psa, pies zmarł u weterynarza, nie było szans dla niego.
Wyskoczył zza samochodu, nie miałem szans żeby go wyminąc tym bardziej że biegł do kości wielkości tych z kreskówek. Pies uciekł właścicielom i pół dnia biegał bezpańsko po dzielnicy.
Dziś zauważyłem że mam dość widoczny odprysk/pękniety lakier i lekko pękniety zderzak.
Zastanawiam się czy dzwonić i pytać czy mają może OC w życiu prywatnym i ściągnąć jakiś grosz na zderzak a jak nie to dogadać się.

Długo
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@s0k0l_pl: Ja raz jadąc przez moją wieś potrąciłem psa. Po prostu właściciel nie zamknął bramy wjazdowej na posesję, pies wyskoczył, nie było szans, żeby go nie trafić. No i też skończyłem z pękniętym zderzakiem. Zatrzymałem się, streściłem właścicielowi posesji sytuację i krótko powiedziałem, że płaci za naprawę zderzaka, albo dzwonię (o ironio) po psy. Grzecznie dał gotówkę na klejenie i lakiernika.

  • Odpowiedz
Anon: Jak to jest być Hannahallą, dobrze?

Hannahalla: Moim zdaniem to nie ma tak, że dobrze albo że nie dobrze. Gdybym miała powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałabym, że spokój. Spokój, kiedy mogę zastanowić się nad swoim życiem, decyzjami. I co ciekawe, to właśnie przypadkowe chwile spokoju wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nawiązując do tego wpisu jestem w domu rodzinnym i sama zaczęłam odnawiać stare znajomości na miejscu. W tym odezwałam się do znajomego który zawsze czuł do mnie coś więcej i... zaproponował mi że może nawet za godzinę podjechać jak skończy rozwozić rodzinkę do domów. I teraz pytanie, iść czy nie iść?

#pytanie #pytaniezdupy #niewiemcorobic
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@duffman: a on nie jest jak małpa? Ma jednego banana a potrzebuje pierdyliarda innych których nawet nie da rady zjeść? Czy to normalne umieć tak kłamać w żywe oczy osobę, którą się niby kocha? Serio moje sprawdzanie nie wzięło się z dupy i jak widać dobrze że go sprawdziłam bo inaczej o niczym bym nie wiedziała. Typowo samcze podejście. Nie mówię że jestem bez winy. Ale wybielanie go jest skrajną
  • Odpowiedz
Mam dziwny problem. Rok temu kupiłem całkiem drogie słuchawki. Przed chwilą jedna zaczęła charczeć. Spanikowany poleciałem po kartę gwarancyjną a tam 12 miesięcy od 7 maja 2012. Już piszę mejla do sprzedawcy a tu nagle słuchawka wraca do życia. Jak znam życie to mi się pewnie zepsuje 8 maja i cała kasa w błoto a tak to miałbym pewnie nowe słuchawki. I CO TERAS ROBIĆ?! #kiciochpyta #oboze #
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach