Tak a propos kolejek u lekarzy specjalistów mi się przypomniało.
Byłem niedawno z synami u ortopedy. Mieliśmy 1 i 2 numerek, ortopeda według karteczki przyjmować miał od 10, wcześniej robił jakieś tam zastrzyki. Zastrzyki skończył robić coś koło 11, później przyjął bez kolejki 2 matki z małymi dziećmi (niech będzie) i wchodzimy my. Zbadał moich synów i zaczął pisać na komputerze (gość w wieku 60+) klawiaturę miał przed sobą, pisał z szybkością
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chciałem zapisać dziecko (5 miesięcy) na wizytę kontrolną do kardiologa dziecięcego - zalecone ze względu, że to wcześniak i żona ma cukrzycę. Dzwonię mówię co i jak, że mam skierowanie z dopiskiem PILNE. Pani w rejestracji mówi, że najbliższy termin na lipiec - myślę sobie nie jest źle. Po chwili dodaje, że 2016..... Dobry NFZ k---o... A na kiedy i za ile prywatnie? - 190 cebulionów we wtorek na 16:00 zapraszam....

#
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nightstalk3r: @Rymbaba:
Każdy szpital, przychodnia, gabinet to odrębne działalności gospodarcze.

Teoretycznie każdy utrzymuje się sam - z kasy z kontraktów, z wizyt prywatnych - w praktyce te największe jednostki, które są własnością samorządu, rzadko są dochodowe i zazwyczaj dokłada im do budżetu samorząd.

Jednostki zawierają kontrakty z NFZ na określone usługi w określonej ilości (np. 1000 badań tomografem w roku). NFZ zapłaci tylko za 1000 badań i ani jednego więcej.
  • Odpowiedz
@ZnamUklady: Dokładnie tak się czułam próbując zarejestrować się do neurologa :) za pół roku najbliższy termin. W jednym miejscu zamiast zarejestrować mnie kazali mi skontaktować się z panią doktor i to ona wyznacza termin po usłyszeniu symptomów. Dziś zadzwoniłam i zapisała mnie na piątek. Więc albo ze mną jest tak źle, albo cudem dostałam się tak wcześnie.
  • Odpowiedz