NEET na wsi to katorga. Wszyscy mają Cię za nieudacznika i pośmiewisko. Przez co jeszcze bardziej się izolujesz i nie opuszczasz tej swoje twierdzy zwanej domem. Człowiek nawet nie ma szans pobyć wśród ludzi tak anonimowo. W mieście wyjdziesz na ulicę i jesteś jednym z setek lub tysięcy. Nikt nie zwraca na ciebie uwagi. Na wsi jest inaczej. Przez wstyd nie wychodzisz z domu i zatracasz się coraz bardziej.

#neet
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ta pustka w sercu mi coraz bardziej ciąży. Nie da się tego znieść.

Z tej nicości zradzają się uczucia, które rozdzierają mnie wewnętrznie. Jest we mnie tyle gniewu na siebie i na świat, a z drugiej strony tkwię w tym swoim romantyźmie - w nadziei, że coś się ruszy. Wierze że może coś się odwróci na moją korzyść. A później przychodzi ta brutalna myśl, że to wszystko jest już skończone, choć wcale
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#medycyna byłem w psychiatryku i na rozpoznaniu na kartce pisze że mam zaburzenia osobowości- zaburzenia osobowości, nieokreślone. W epikryzie pisze o mnie tak:

Badany w izbie przyjęć: nieufny, podejrzliwy, tiki nerwowe, w niepokoju psychoruchowym, lęku, kontakt słowny zachowany, stymulowany, wypowiedzi zdawkowe, lakoniczne, unikający kontaktu wzrokowego, mimika dość uboga, jednostajna, nastój obniżony, bez omamów, urojeń spontanicznie nie wypowiada, nastawienie ksobne? pytany o myśli samobójcze nie udzielił wypowiedzi, samookaleczenie, autoagresja, impulsywność, drażliwość, wycofany społecznie, cechy osobowości nieprawidłowej, krytycyzm zaburzony

Badany na oddziale: kontakt słowny zachowany, wielomówny. Unikający kontaktu wzrokowego, mimika dość uboga, jednostajna. Zorientowany auto i allopsychicznie. Nieufny, podejrzliwy, w niepokoju psychoruchowym, lęku. Wycofany społecznie, dziwaczny w zachowaniu. Nastój obniżony. Afekt blady. Bez omamów. Urojenia ksobne. Urojenia prześladowcze? Urojeniowe przestrzeganie rzeczywistości? Tendencja do samookaleczen. Bez MS i TS w trakcie badania. Cechy osobowości nieprawidłowej., sen i apetyt zachowane, krytycyzm zaburzony chorobowo.

Biorę
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kto żyje w PL B w powiatowych gównomiasteczkach oddalonych od potężnych wojewódzkich molochów (albo nie daj boże w zadupiu dolnym gdzie w ciągu dnia 3 razy przejedzie prywaciarz z pks i kasuje jak za uncje złota) ten się w cyrku nie śmieje. Każdy dzień tutaj to walka z innymi ale i z samym sobą. Jak żyć drodzy państwo... jak żyć w tym gównie...

#gownowpis #dyskryminacjamezczyzn #przegryw
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirasy pamiętajcie że długie przebywanie w izolacji zwanej NEETem może prowadzić do szaleństwa. Jeśli zauważacie jakieś niepokojące zmiany w waszym mózgu oraz sposobie myślenia to najwyższy czas przerwać ten ciąg i udać się do kołchozu na 10 godzinną terapię po 5 dni w tygodni. Nie gwaranuje to co prawda że wasze życie odmieni się o 360 stopni ale pozwoli choćby odzyskać przytomność umysłu. Pamiętajcie że wasz największy wróg siedzi w głowie i
Larsberg - Mirasy pamiętajcie że długie przebywanie w izolacji zwanej NEETem może pro...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@farew3Ell: ja dzisiaj bylem.. eh patrzenie z pogarda na przyszlego robola.. a oni w cieplym sobie siedza ogladana cie 2 razy pieczatke przybija.. i heja.. a ty idz.. do z---------c na dobrobyt swoj podczlowieku..
  • Odpowiedz
#przegryw ehhhh trzeba iść spać bo znowu kołchoz jutro. Bardzo zazdroszczę koliegom z tagu #neet jakbym miał dużo kasy (bo rodzice już mi nie pomogą) to bym poszedł w pełni na neet, nawet mógłbym oszczędnie wtedy żyć w sensie że same jakies zupki czy coś jeść z promocji + opłacać rachunki i tyle i to by huopu starczyło
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie dotknęło mnie niby nigdy drastyczne cierpienie. Były rzeczy złe, trudne, smutne, ale takiego cierpienia, które stawia pod znakiem zapytania całe życie nigdy nie było. Nie było też żadnego głębszego szczęścia, uczucia poruszającego chociaż na chwilę całe jestestwo. Wszystko zawsze było powierzchowne, płytkie, bez charakteru. Coś jak u Milana Kundery, tyle że tutaj raczej "nieznośna powierzchowność bytu". Może dlatego nie nauczyłem się żyć, bo wszystko obserwowałem przez szybę i jeśli z czymś
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

K---a ten swiat sie taki piekny wydawal z perspektywy gowniaka, tyle marzen, fajnych rzeczy ktore bedzie mozna robic jako "dorosly".. i to wszystko jak krew w piach.. w najczarniejszych scenariuszach nie spodziewalem sie ze to zycie to takie gowno, najczarniesza sraka jaka widzialem w zyciu.. najgorsze jest to ze smialem sie z wujkow itp czemu oni tak narzekaja na to zycie.. teraz k---a rozumiem, ja p------e.

#przegryw #depresja
  • 39
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

dostałem zaproszenie do pracy na próbę za tydzień do browaru rzemieślniczego zobaczymy co będzie co mi szkodzi może chłopowi się spodoba praca #neet #przegryw
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gdy nie widzi się na horyzoncie jakiejś nadziei, celu lub czegoś do czego warto iść to nie jest łatwo samemu ruszyć w drogę. Ta pustka, w którą spoglądam mnie przytłacza. Wiem jak to wszystko się zakończy. W tym miejscu, w którym utknąłem pozostanę do końca, gdy inni coś zrobili, jak tkwię jakby w ruchomych piaskach. Każdy dzień ściąga mnie na dno. Tonę z jakimś przebłyskami wizji ocalenia, ale coraz bardziej rozumiem, że
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hieronim_Josif_Bruegel: Pod pewnymi względami jestem podobny do Ciebie. Wydaje mi się, że w naszej sytuacji jedynym rozwiązaniem jest droga "niesprawiedliwie uwięzionego" , znana z popkultury. Trzeba krok po kroku wydłubywać sobie łyżeczką drogę do wolności. Co dnia być odrobinę mniej s----------m. Może to coś da, kto wie.
  • Odpowiedz