@materazzi: Wolałbym zamiast Juleczki, dziewczynę, która jest ciut inteligentniejsza ode mnie, żeby zawsze mogła postawić jakiś interesujący punkt w dyskusji o którym ja nie pomyślałem, jednocześnie z równie niskim temperamentem co ja, żeby milczenie przez kilka godzin, zajmując się własnymi sprawami, nosiło znamię zrozumienia i wzajemnego szacunku wobec swoich zainteresowań
Leniwiec-Egzystencjalizmu - @materazzi: Wolałbym zamiast Juleczki, dziewczynę, która ...

źródło: comment_1626009437JYPBYPRnNzGYAqAZgrAA3a.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Ostatnio na wykopie był post, w którym jakiś chłopak pisał, że kończy tzw. #neet i zamierza zacząć robotę oraz wychodzić z domu. Jak zwykle w takich sytuacjach pojawiło się wśród paru użytkowników święte oburzenie, że prawie trzydziestoletni facet "pasożytuje" na rodzicach. Sam pracuję, ale nie uważam, że bycie utrzymywany przez rodziców jest czymś złym. W Polsce dziecko jest traktowane jako inwestycja na przyszłość. Ma być poduszką finansową
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ToJaHalo: To zależy jaki prognozy są dla tej inwestycji, może być to inwestycja która da owoce dopiero jak rodzice nie będą móc załatwić samemu różnych spraw, poruszać się itd... Ktoś tutaj pisał już na wykopie pamiętam, chodziło o to że jak będziesz stary z mnóstwem kasy, ale nie będziesz miał rodziny która dopilnuje żeby się tobą opiekowano nawet jako tako to obcy ludzie będą traktować cię gorzej jak psa bo nikt
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: ciekawa analogia z ta inwestycja. Dodalbym jeszcze, ze to rodzic jest glownie odpowiedzialny za ta inwestycje. Jak bedzie mial wywalone na dziecko i jego rozwoj, to taki ktos zostanie przegrywem i sie poniesie straty.
U mnie bylo tak w domu, rodzice w------e na mnie cale zycie a potem w------i z domu i "radz se" xD
  • Odpowiedz
Ale miałem przygodę...
Od pewnego czasu spaceruję po kilka godzin dziennie. Tym razem nowa trasa po przez las i potem do cywilizacji ale drogę remontowali więc postanowiłem ich obejść wzdłuż torów kolejowych co skończyło się przedzieraniem przez chaszcze.

Wróciłem do domu z pudłem lodów lecz zamiast się delektować, zobaczyłem że nie mam telefonu więc pojechałem autobusem na poszukiwania. Odnalazłem go pod badylami, dzięki aplikacji mapowej, na której zapisałem dzisiejszą wędrówkę oraz zapamiętaniu
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach